Zmieniaj nazwy jak chcesz, wciąż siedzisz na ławce - Wright obnaża nowy koncept Artety

Jarosław ZającJarosław Zając
22 września 2025 11:33
Zmieniaj nazwy jak chcesz, wciąż siedzisz na ławce - Wright obnaża nowy koncept Artety

Ian Wright bez ogródek skrytykował nowy pomysł Mikela Artety, który wprowadził termin "finishers" (finaliści) w odniesieniu do zawodników wchodzących na boisko z ławki rezerwowych. Legenda Arsenalu twierdzi, że zmiana nazwy nie zmienia faktu, że niektórzy piłkarze muszą rozpoczynać mecze jako rezerwowi, a Gabriel Martinelli może na tym stracić, mimo że ostatnio dwukrotnie wpisał się na listę strzelców po wejściu z ławki.

W skrócie:

  • Wright uważa, że nowe określenie "finisher" to tylko zmiana nazwy, która nie zmienia faktu bycia rezerwowym
  • Gabriel Martinelli zdobył bramki z ławki zarówno w meczu z Manchesterem City, jak i Athletic Bilbao
  • Legendarny napastnik obawia się, że Brazylijczyk może zostać zaszufladkowany jako "super-rezerwowy"

Wright bezlitośnie obnaża nowy koncept Artety

Ian Wright nie owijał w bawełnę komentując nowe podejście Mikela Artety do zawodników rezerwowych. Hiszpański szkoleniowiec Arsenalu zaczął używać określenia "finishers" (egzekutorzy), zapożyczonego z rugby, w odniesieniu do piłkarzy wchodzących na boisko w trakcie meczu. Arteta podkreślał, że "finaliści muszą wpływać na grę", nadając większe znaczenie roli rezerwowych.

"To brzmi inaczej niż bycie rezerwowym, ale wciąż jesteś rezerwowym. Faktem jest, że musisz wejść i spróbować uratować mecz. Jako piłkarz chcesz zaczynać spotkania i udowadniać swoją wartość od pierwszej minuty" - powiedział Wright w programie Premier League Productions.

Martinelli zagrożony rolą "super-rezerwowego"

Gabriel Martinelli w ostatnich dniach dwukrotnie udowodnił swoją wartość po wejściu z ławki. Najpierw zdobył bramkę otwierającą wynik w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Athletic Bilbao, a następnie uratował punkt Arsenalowi, strzelając wyrównującego gola w doliczonym czasie spotkania z Manchesterem City.

Wright jest zaniepokojony takim rozwojem sytuacji: "Czy on teraz zostanie zaszufladkowany? Czy będzie postrzegany jako zawodnik, który lepiej sprawdza się wchodząc z ławki niż gdy gra od początku?" - zastanawiał się były napastnik Kanonierów.

W obu wspomnianych meczach na ławce rezerwowych rozpoczynali również inni kluczowi zawodnicy, w tym Leandro Trossard, który także zdobył bramkę w spotkaniu Ligi Mistrzów, oraz Eberechi Eze, który asystował przy trafieniu Martinelliego przeciwko City.

Innowacje Artety kontra piłkarska rzeczywistość

Mikel Arteta znany jest z innowacyjnego podejścia do trenowania i zarządzania zespołem. Wprowadzenie terminu "finishers" to kolejny przykład jego nietypowych metod. Jednak Wright podkreśla, że niezależnie od nazewnictwa, rzeczywistość pozostaje ta sama - niektórzy zawodnicy muszą akceptować rolę rezerwowych.

Dla młodych, ambitnych piłkarzy takich jak Martinelli, którzy pragną regularnie występować w pierwszym składzie, bycie określanym jako "finisher" może stanowić miecz obosieczny. Z jednej strony podkreśla ich znaczenie dla drużyny, z drugiej jednak może utrwalić postrzeganie ich jako zawodników, którzy najlepiej sprawdzają się w drugiej części meczu.

Arsenal w ostatnich tygodniach musi radzić sobie z napiętym terminarzem, co wymusza rotacje w składzie. Dla Martinelliego kluczowe będzie udowodnienie, że potrafi być równie skuteczny od pierwszej minuty, by nie zostać na stałe przypisanym do roli "super-rezerwowego".

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!