Diego Simeone we wtorek rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłości jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Trener Atlético Madryt wykorzystał spotkanie z mediami, aby przekazać Barcelonie komunikat, który nie pozostawia pola do negocjacji.
Władze z Camp Nou od miesięcy pracują nad sprowadzeniem Juliána Alvareza, widząc w nim idealnego następcę dla Roberta Lewandowskiego. 26-letni napastnik pasuje do koncepcji Hansiego Flicka, jednak każda próba zbliżenia się do transferu kończy się twardym oporem ze strony madryckiego klubu. Fabrizio Romano cytuje słowa trenera, które potwierdzają, że stanowisko Atlético pozostaje niezmienne.
Simeone ucina spekulacje o transferze Alvareza
Argentyński szkoleniowiec odniósł się do wcześniejszych deklaracji właściciela klubu, podkreślając, że sprawa jest już zamknięta. „Jeśli właściciel klubu wyraził się tak stanowczo, nie ma już nic więcej do dodania. To jak w sądzie: nie ma już miejsca na wątpliwości” – przyznał Diego Simeone. Ta wypowiedź ma zakończyć trwającą od tygodni sagę, w której Barcelona liczyła na wyciągnięcie napastnika z ekipy ligowego rywala.
Sytuacja jest o tyle napięta, że sam zawodnik miał wcześniej wysyłać sygnały o gotowości do wymuszenia transferu. Na początku sierpnia pojawiały się doniesienia, że Julián Alvarez obiecał władzom Barcelony zrobienie wszystkiego, co w jego mocy, by doprowadzić do przeprowadzki.
Mimo nacisków ze strony Barcelony, Atlético Madryt nie zamierza ustępować. Klub z Madrytu konsekwentnie odrzuca wszelkie propozycje, a wtorkowa deklaracja Simeone potwierdza, że Julián Alvarez zostaje w zespole na kolejny sezon. Barcelona musi teraz szukać innych opcji, które mogłyby w przyszłości zastąpić Lewandowskiego.
