Arsenal dołączył do Evertonu w wyścigu o podpis Aarona Wan-Bissaki, który po spadku West Hamu do Championship przygotowuje się do opuszczenia London Stadium. Jak donosi TEAMtalk, londyńczycy widzą w nim idealnego następcę Bena White'a.
Sytuacja kadrowa Arsenalu wymusza zdecydowane ruchy na rynku transferowym. Przyszłość Bena White'a w klubie stoi pod znakiem zapytania, a jego statusem interesują się już Everton oraz Crystal Palace. W tej układance Aaron Wan-Bissaka jawi się jako postać, która może zagwarantować stabilizację w defensywie. Piłkarz ma na koncie ponad 230 występów w Premier League w barwach Crystal Palace, Manchesteru United oraz West Hamu, co czyni go jednym z najbardziej doświadczonych bocznych obrońców dostępnych na rynku.
Walka o defensywę i plan na Ligę Mistrzów
Sztab szkoleniowy Arsenalu jest pod wrażeniem umiejętności Wan-Bissaki w grze jeden na jeden oraz jego szybkości w powrotach pod własną bramkę. Według danych WhoScored zawodnik ten świetnie radzi sobie z przechwytami i wyprowadzaniem piłki na dużym dystansie, co przypomina profil Jurriena Timbera. Arsenal szuka jakościowego zmiennika dla Holendra, budując głębię składu niezbędną do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Choć na liście życzeń są też Valentino Livramento i Ezri Konsa, to właśnie Wan-Bissaka wydaje się najbardziej realnym celem.
Everton nie zamierza jednak odpuszczać i pod wodzą Davida Moyesa kusi zawodnika gwarancją regularnych występów w pierwszym składzie. Dla klubu z Liverpoolu Wan-Bissaka jest priorytetem, zwłaszcza jeśli nie uda się pozyskać wspomnianego White'a. Mimo że kontrakt obrońcy z West Hamem obowiązuje aż do 2031 roku, degradacja klubu sprawia, że odejście latem jest niemal przesądzone. Decyzja zawodnika o wyborze nowego pracodawcy znacząco wpłynie na kształt linii obronnych obu zainteresowanych zespołów przed startem sezonu 2026/27.
