Nikola Jokić potwierdził swoją absolutną dominację w barwach reprezentacji Serbii podczas eliminacji do mistrzostw świata. Gwiazdor Denver Nuggets poprowadził kadrę do zwycięstwa 94:81 nad Bośnią i Hercegowiną w Belgradzie.
Lider Serbów zanotował w poniedziałkowy wieczór imponujące triple-double, zdobywając 20 punktów, 10 zbiórek oraz 11 asyst. Jokić spędził na parkiecie 32 minuty, wykazując się przy tym ogromną skutecznością rzutową i notując tylko jedną stratę. Choć to on był głównym architektem gry, najwięcej punktów dla gospodarzy rzucił Nikola Jović z Miami Heat, który zakończył spotkanie z dorobkiem 32 oczek. To drugie z rzędu zwycięstwo Serbii po wcześniejszym rozbiciu Szwajcarii wynikiem 97:73.
Historyczna rola lidera Denver Nuggets
Obecne okienko reprezentacyjne ma dla Jokicia wymiar symboliczny, ponieważ zawodnik po raz pierwszy w swojej karierze pełni funkcję kapitana drużyny narodowej. Przed starciem w Belgradzie koszykarz nie ukrywał wzruszenia nowym zadaniem, które powierzył mu sztab szkoleniowy. „Ta rola znaczy dla mnie bardzo wiele. To uczucie, które będę pamiętał do końca życia” – przyznał Nikola Jokić. Nowy kapitan udowodnił swoją wartość nie tylko słowami, ale przede wszystkim bezwzględną efektywnością w kluczowych momentach meczu.
Serbia zakończyła pierwszą rundę eliminacji z bilansem 4-2 i wywalczyła awans do kolejnej fazy. W drugiej rundzie zespół Jokicia trafi do nowej, sześcioosobowej grupy, w której zmierzy się z Włochami, Litwą oraz Islandią. Wszystkie wyniki z poprzednich spotkań zostają zachowane, co oznacza, że Serbowie startują z trzeciej pozycji, ustępując Turcji oraz Włochom. Walka o wyjazd na przyszłoroczny mundial w Katarze rozstrzygnie się między trzema najlepszymi ekipami w tabeli końcowej.
