Maksym Chłań ma za sobą bardzo udany sezon w barwach Górnika Zabrze, co nie przeszło bez echa na rynku transferowym. Ukrainiec wzbudza zainteresowanie kolejnych klubów, a jego sytuacja kontraktowa sprawia, że najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla jego przyszłości. Dotarliśmy do interesujących informacji na jego temat.
22-letni skrzydłowy związał się z Górnikiem latem ubiegłego roku, a jego umowa obowiązuje jeszcze tylko przez jeden sezon – do 30 czerwca 2027 roku. W ostatnich miesiącach Chłań należał do najważniejszych zawodników zespołu prowadzonego przez Michala Gašparíka. Dobra postawa piłkarza przełożyła się również na wzrost jego wartości rynkowej, która według serwisu Transfermarkt wynosi obecnie 4 mln euro.
Jak poinformował Łukasz Olkowicz, reprezentant Ukrainy znalazł się w kręgu zainteresowań Korony Kielce. Ewentualne rozmowy może jednak utrudnić wycena zawodnika. Górnik ma oczekiwać za swojego piłkarza około 3 mln euro.
Gdyby transfer doszedł do skutku, byłby to kolejny cios dla Zabrzan ze strony Korony. Wcześniej kielczanie pozyskali już Patrika Hellebranda, jednego z czołowych zawodników Górnika.
Na razie wszystko wskazuje jednak na to, że Chłań przygotowuje się z zespołem do nowego sezonu i nie ma „spakowanej walizki”. Według informacji Sport1.pl przedstawiciele piłkarza zbierają oferty, których nie brakuje. Na ten moment nie ma jednak żadnej konkretnej propozycji z klubu PKO BP Ekstraklasy, choć w kuluarach mówi się o zainteresowaniu ze strony dwóch zespołów.
Sam zawodnik ma preferować kontynuowanie kariery poza Polską i liczyć na transfer do zagranicznego klubu. To oznacza, że przyszłość jednego z najbardziej wartościowych piłkarzy Górnika pozostaje otwarta i nie jest jeszcze przesądzona, jeśli chodzi o kolejny sezon . W Zabrzu z pewnością będą chcieli uniknąć sytuacji, w której zawodnik z wygasającym kontraktem odejdzie bez kwoty odstępnego, dlatego najbliższe tygodnie mogą okazać się decydujące zarówno dla piłkarza, jak i klubu.

