Miłosz Piekutowski wyrasta na kolejnego polskiego bramkarza, który spróbuje swoich sił w jednej z najsilniejszych lig Europy. 20-letni golkiper Jagiellonii Białystok jest o krok od podpisania kontraktu z francuskim RC Strasbourg.
Przełomem w negocjacjach okazała się postawa młodego Polaka w bezpośrednim starciu obu drużyn w Lidze Konferencji Europy. Piekutowski zaimponował przedstawicielom klubu z Alzacji na tyle, że ci zdecydowali się wyłożyć na stół konkretną sumę. Według doniesień dziennika L’Équipe, Jagiellonia Białystok otrzyma za swojego zawodnika 400 tysięcy euro rekompensaty. Bramkarz ma związać się z nowym pracodawcą trzyletnią umową, która zawiera opcję przedłużenia o kolejny rok, co pokazuje długofalowe plany Francuzów wobec tego gracza.
Wielkie wietrzenie szatni w Strasbourgu
Sytuacja w bramce RC Strasbourg jest obecnie bardzo dynamiczna, co otwiera przed Polakiem ogromną szansę. Mike Penders wraca do Chelsea, a kontrakty Karla-Johana Johnssona oraz Stefana Bajicia wygasają. Ten ostatni ma przenieść się do niemieckiego Aix-la-Chapelle. Choć hierarchia na przyszły sezon nie jest jeszcze w pełni ustalona, Piekutowski ma pełnić rolę numeru dwa. Klub w ostatnich latach regularnie wypożyczał bramkarzy z Chelsea, jednak teraz stawia na transfer definitywny utalentowanego Polaka, który ma zabezpieczyć tyły zespołu.
Warto przypomnieć, że polska szkoła bramkarska cieszy się we Francji niesłabnącą renomą, a ruch Piekutowskiego wpisuje się w trend zagranicznych wyjazdów młodych golkiperów. W Ligue 1 regularnie występuje Radosław Majecki, który niedawno przedłużył umowę z AS Monaco do 2028 roku. Piekutowski trafi do zespołu, który przechodzi kadrową rewolucję i szuka nowej tożsamości między słupkami. Dla 20-latka to gigantyczny skok jakościowy i szansa na regularną naukę w otoczeniu topowych napastników ligi francuskiej, co może być kluczowe dla jego dalszego rozwoju.
