Zaskakujący powrót na horyzoncie. Club Brugge szuka następcy legendy i ma dwa wielkie nazwiska

Jarosław ZającJarosław Zając
27 czerwca 2026 01:35
Zaskakujący powrót na horyzoncie. Club Brugge szuka następcy legendy i ma dwa wielkie nazwiska
Źródło: getfootballnewsbene.com

Club Brugge wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy na rynku transferowym w poszukiwaniu nowego bramkarza. Jak donosi Het Nieuwsblad, belgijski klub rozważa sensacyjny powrót Mathew Ryana, który doskonale zna tutejsze realia.

Sytuacja w zespole stała się napięta po tym, jak Simon Mignolet zdecydował się zakończyć karierę. Ta decyzja pozostawiła ogromną lukę między słupkami, którą władze klubu chcą wypełnić sprawdzonym i doświadczonym zawodnikiem. Mathew Ryan wydaje się kandydatem idealnym, ponieważ to właśnie w Brugii zaczynał swoją europejską przygodę w 2013 roku. Australijczyk rozegrał dla tego zespołu 102 spotkania, zanim wyruszył w dalszą podróż przez hiszpańską La Liga oraz angielską Premier League.

Rywalizacja weteranów o miejsce w bramce

Obecnie 34-letni Ryan przebywa na mistrzostwach świata ze swoją reprezentacją, ale jego sytuacja klubowa jest klarowna. Po wygaśnięciu umowy z Levante, gdzie w ostatnim sezonie zaliczył 36 występów, staje się wolnym agentem. To sprawia, że jest niezwykle atrakcyjnym celem transferowym, choć nie jedynym na liście Club Brugge. Belgowie prowadzą równolegle rozmowy z innym uznanym bramkarzem, którym jest reprezentant Szwajcarii, Yann Sommer. Klub musi teraz zdecydować, który z tych doświadczonych graczy lepiej pasuje do ich planów.

Mathew Ryan ma za sobą bogatą karierę, w trakcie której reprezentował barwy takich marek jak Brighton, Arsenal, Valencia czy Roma. Po odejściu z Anglii w 2021 roku bramkarz często zmieniał otoczenie, grając między innymi w Realu Sociedad, FC Kopenhaga oraz AZ Alkmaar. Powrót do Belgii, gdzie wcześniej występował także na wypożyczeniu w Genku, byłby dla niego domknięciem pewnego cyklu. Decyzja o tym, czy postawić na sprawdzonego dawnego znajomego, czy na Sommera, zapadnie prawdopodobnie tuż po zakończeniu mundialu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!