Alexander Zverev został liderem rankingu ATP i od razu wyrównał rekord pod względem liczby tytułów wywalczonych w ciągu 52 tygodni przed wejściem na szczyt. Zarówno Niemiec, jak i Carlos Moyá zanotowali w tym okresie po dwa triumfy.
Zverev wygrał w tym roku Roland Garros i US Open, ale oba sukcesy osiągnął podczas nieobecności wielkich rywali: Alcaraza zabrakło w Roland Garros, a Sinnera w US Open. Kontuzje obu zawodników w trakcie sezonu stały się jednym z powodów dyskusji o tym, czy Niemiec zasłużył na pozycję lidera. Dodatkowe wątpliwości budzi jego bilans z czołową dziesiątką rankingu: trzy zwycięstwa i dziewięć porażek. Zverev wyprzedził Sinnera, który był numerem jeden od 13 kwietnia i pozostaje poza grą od Wimbledonu z powodu urazu kolana. Jest pierwszym niemieckim liderem rankingu od Borisa Beckera w 1991 roku.
W zestawieniu tenisistów z najmniejszą liczbą tytułów w 52 tygodniach przed objęciem prowadzenia Zverev ma taki sam wynik jak Carlos Moyá: obaj wygrali po dwa turnieje, odpowiednio w 2026 i 1999 roku. Po cztery triumfy mieli Jim Courier w 1992 roku, Marcelo Ríos i Jewgienij Kafelnikow w 1999, Juan Carlos Ferrero w 2003 oraz Daniił Miedwiediew w 2022. Ta statystyka sugeruje, że Zverev jest jednym z najsłabszych liderów rankingu ATP w historii męskiego tenisa. Oprócz dwóch tegorocznych turniejów wielkoszlemowych Zverev nie zdobył innego tytułu; poprzedni wywalczył latem 2025 roku w Monachium. Został dwukrotnym mistrzem wielkoszlemowym po długim okresie, w którym wielu nie wierzyło, że kiedykolwiek wygra turniej tej rangi. W 2026 roku przegrał jednak finały w Madrycie i na Wimbledonie, oba z Sinnerem.
Do tego Zverev dotarł do półfinałów trzech turniejów rangi Masters: w Indian Wells, Miami i Monte Carlo. Na tym poziomie tylko raz odpadł wcześnie, przegrywając z Tallonem Griekspoorem w drugiej rundzie Canadian Open. W turniejach niższej rangi podobną niespodzianką była porażka z Miomirem Kecmanoviciem w drugiej rundzie w Acapulco. Zverev może jeszcze zakończyć sezon zwycięstwem w Paryżu, w ATP Finals lub w obu tych turniejach. Jeśli tak się stanie, nawet jego najzagorzalsi krytycy będą musieli uznać, że rozegrał znakomity sezon. Zmagania w Paris Masters rozpocznie w środę 4 listopada meczem drugiej rundy z Lorenzem Musettim.