ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o fazę play-off po pokonaniu Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa 3:1. Jak donoszą statystyki z otwarcia 25. kolejki PlusLigi, gospodarze w pełni kontrolowali przebieg spotkania w kluczowych momentach.
Gospodarze narzucili swoje warunki od samego początku, wygrywając dwa pierwsze sety do 21. Choć siatkarze z Częstochowy zdołali odpowiedzieć w trzeciej partii zwycięstwem 25:23, ZAKSA nie pozwoliła na doprowadzenie do tie-breaka. Czwarty set zakończył się wynikiem 25:22, co przypieczętowało komplet punktów dla drużyny z Kędzierzyna-Koźla. Jakub Szymański rozegrał zawody na nieprawdopodobnym poziomie, zdobywając 24 punkty i zasłużoną statuetkę MVP. Jego skuteczność w ataku wyniosła 58 procent, co przy 19 skończonych piłkach i czterech asach serwisowych odebrało rywalom nadzieję na sukces.
Sytuacja w tabeli PlusLigi robi się gorąca
Dzięki tej wygranej ZAKSA ma na koncie 33 punkty i zajmuje dziewiąte miejsce w ligowej stawce. Zespół zrównał się dorobkiem z JSW Jastrzębskim Węglem oraz PGE GiEK SKRĄ Bełchatów, choć ma na koncie więcej rozegranych spotkań. Kamil Rychlicki wsparł lidera dorobkiem 22 punktów, co okazało się zbyt dużą siłą ognia dla gości. Po drugiej stronie siatki dwoił się i troił Patrik Indra, autor 19 punktów, oraz Milad Ebadipour, który dołożył 18 oczek, ale to nie wystarczyło do wywiezienia punktów z Kędzierzyna-Koźla.
Sytuacja Częstochowy jest dramatyczna, ponieważ zespół pozostaje na dnie tabeli z dorobkiem zaledwie 16 punktów. Do bezpiecznej strefy, którą wyznaczają InPost ChKS Chełm i Barkom Każany Lwów, brakuje im siedmiu oczek. Do końca sezonu zasadniczego pozostały tylko trzy mecze, co stawia drużynę gości w niemal beznadziejnym położeniu. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała to starcie setami 25:21, 25:21, 23:25 i 25:22, udowadniając, że w decydującej fazie walki o ósemkę zachowuje zimną krew.
