Carlos Alcaraz wycofał się z turnieju Cincinnati Open, co wywołało falę spekulacji na temat jego powrotu do zdrowia. Hiszpan nie pojawił się na korcie od niemal czterech miesięcy, kiedy to podczas zawodów w Barcelonie doznał urazu prawego nadgarstka. Kibice liczyli na przełom, jednak absencja w nadchodzącym Masters 1000 stawia pod znakiem zapytania jego udział w obronie tytułu podczas US Open 2026.
Mimo narastającego niepokoju, Rick Macci, legendarny szkoleniowiec, który prowadził pięciu liderów światowego rankingu, uspokaja opinię publiczną. Ekspert uważa, że decyzja o wycofaniu się z gry nie jest sygnałem alarmowym od lekarzy, lecz przemyślaną strategią zespołu zawodnika. Macci podkreśla, że kluczem do sukcesu jest cierpliwość i pełna regeneracja, a nie pośpieszny powrót do rywalizacji bez stuprocentowej gotowości fizycznej.
Hiszpański magik musi odzyskać siły
Macci w swoich mediach społecznościowych zaznaczył, że Alcaraz wróci do gry dopiero wtedy, gdy poczuje się gotowy na prawdziwą walkę. „Wszystko z hiszpańskim magikiem będzie dobrze i jest dobrze” – napisał trener na platformie X. Dodał również, że sztab zawodnika najlepiej wie, ile czasu potrzeba na trening i odpoczynek. Według niego Alcaraz pojawi się w turniejowej drabince tylko wtedy, gdy mentalnie będzie przekonany o możliwości odniesienia zwycięstwa.
Amerykański szkoleniowiec nie szczędzi komplementów pod adresem siedmiokrotnego mistrza wielkoszlemowego, nazywając go wirtuozem i najlepszym wzorem do naśladowania dla młodych tenisistów. „On trzyma rakietę jak pędzel, robi niesamowite rzeczy dłońmi i nadgarstkiem” – przyznał Macci. Podkreślił, że unikalny styl gry Alcaraza wynika z jego DNA i nie powinien on niczego zmieniać w swojej technice, mimo problemów zdrowotnych, które wykluczyły go z touru na tak długi czas.
