Przejdź do treści

Włoski talent zadziwia świat. Rok temu płakał w Belgii, dziś dominuje w Formule 1

Mikołaj Rydz · 2 min czytania
Włoski talent zadziwia świat. Rok temu płakał w Belgii, dziś dominuje w Formule 1
Źródło: autosport.com

Kimi Antonelli wyrasta na nową ikonę Formuły 1, choć jeszcze rok temu jego kariera wisiała na włosku. Włoch wygrał niedzielne Grand Prix Belgii, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Obecnie ma już 45 punktów przewagi nad drugim Lewisem Hamiltonem.

Przemiana 19-latka jest uderzająca, biorąc pod uwagę, że zaledwie dwanaście miesięcy temu na tym samym torze Spa-Francorchamps młody kierowca nie potrafił powstrzymać łez przed kamerami. Jako debiutant dwukrotnie odpadał w Q1 i kończył wyścigi na odległych pozycjach. Dziś Antonelli jest już drugim najbardziej utytułowanym włoskim kierowcą w historii F1, mając na koncie sześć zwycięstw w samym tylko sezonie 2026. Mercedes zaryzykował, stawiając na nastolatka, a ten odpłaca się niespotykaną dojrzałością.

Toto Wolff zdumiony spokojem nastolatka

Szef zespołu Mercedes, Toto Wolff, przyznaje, że choć wierzył w talent swojego podopiecznego, to skala jego rozwoju zaskoczyła wszystkich w garażu. Austriak podkreśla, że kluczem do sukcesu okazała się zmiana mentalna i niemal chłodne, analityczne podejście do rywalizacji. Antonelli przestał ulegać emocjom, które paraliżowały go w poprzednim roku, co pozwala mu zachować zimną krew nawet w obliczu awarii mechanicznych czy trudniejszych momentów na torze.

Zaskoczył nas spokój i struktura, jaką wprowadził do swojej gry. U Kimiego, niezależnie od tego, czy sesja była dobra czy zła, nie widać różnicy emocji podczas odprawy. To jest absolutnie transakcyjne. Jaki jest problem? Jak go rozwiązać? Jak iść dalej? I to jest nowość

– ocenił Toto Wolff

Szef niemieckiej stajni zauważył, że to właśnie to specyficzne nastawienie pozwoliło talentowi Włocha rozbłysnąć tak wcześnie i z taką siłą.

Sam kierowca nie ukrywa, że rok temu znajdował się w zupełnie innym miejscu. Wspomnienia z poprzedniej edycji wyścigu w Belgii wciąż są w nim żywe, ale teraz służą jedynie jako dowód na to, jak wielki postęp wykonał.

W zeszłym roku tutaj prawdopodobnie sięgnąłem dna, więc pod względem psychicznym był to dla mnie bardzo trudny weekend. Gdybyście zapytali mnie o to rok temu w tym samym momencie, prawdopodobnie powiedziałbym, że nie wyobrażam sobie takich sukcesów

– przyznał szczerze Kimi Antonelli

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Powiązane

Newsy o tej sprawie z trzech tygodni przed i po tym artykule.

  1. 10.07Afera w Formule 1. Szef Audi uderza w Mercedesa i żąda natychmiastowych zmian
  2. 12.07Szef Audi wyznaczył konkretną datę. Wtedy zamierzają podbić Formułę 1
  3. 15.07Koniec narzekań w Formule 1? Nowy kierowca Audi ucisza gwiazdy padoku
  4. 18.07Nietypowy zakład w Formule 1. Kierowcy Racing Bulls walczyli o części w wyjątkowy sposób
  5. 20.07Włoski talent zadziwia świat. Rok temu płakał w Belgii, dziś dominuje w Formule 1ten artykuł
  6. Po publikacji · 4 newsy
  7. 21.07Fernando Alonso ma dość? Szokujące słowa mistrza o przyszłości w Formule 1
  8. 29.07Bunt w Formule 1? Szef serii reaguje na ostre słowa Verstappena i innych kierowców
  9. 30.07Szef Formuły 1 uderza w kibiców. Zaskakujące słowa o tym, co naprawdę ich interesuje
  10. 31.07Formuła 1 wraca na legendarny tor. Pirelli ujawnia kulisy nagłej decyzji

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!