Gian Piero Gasperini ma pozostać w Romie bez względu na to, jak zakończy się obecny sezon Serie A. Mimo narastających spekulacji o stabilności projektu, pozycja szkoleniowca jest bezpieczna. Jak donosi TMW, właściciele klubu podjęli już kluczowe ustalenia dotyczące przyszłości ławki trenerskiej.
Rodzina Friedkinów zwołała spotkanie techniczne z zarządem tuż po tym, jak Roma pożegnała się z Ligą Europy po starciu z Bologną. Podczas tego szczytu właściciele jasno określili priorytety na najbliższe tygodnie. Głównym celem jest zajęcie czwartego miejsca w lidze, co ma być czynnikiem decydującym o dalszym kierunku rozwoju rzymskiego klubu. Brak awansu do Ligi Mistrzów może wywołać drastyczne zmiany w kadrze zawodniczej oraz w biurach dyrektorskich, ale nie dotknie to bezpośrednio pierwszego trenera zespołu.
Rewolucja w Rzymie ominie ławkę trenerską
Władze Romy stawiają na kontynuację pracy z doświadczonym taktykiem, widząc w nim odpowiednią osobę do prowadzenia drużyny w kolejnej kampanii. Nawet jeśli w hierarchii klubowej dojdzie do głębokich przetasowań, Gasperini zachowa swoje stanowisko. Wcześniej pojawiały się wątpliwości dotyczące jego relacji z Claudio Ranierim, jednak obecnie taki scenariusz jest wykluczony. Zarząd uważa, że stabilizacja na ławce jest niezbędna do przetrwania ewentualnego kadrowego trzęsienia ziemi, które grozi klubowi w przypadku braku sukcesu na koniec rozgrywek.
