Alex Haditaghi znów powiedział to, co myśli i to bez większego filtrowania. Właściciel Pogoni Szczecin zasugerował, że klub nie może liczyć na takie zainteresowanie piłkarskiej centrali jak inni, a przy okazji bardzo mocno upomniał się o Patryka Dziczka. Jego zdaniem brak powołania pomocnika do reprezentacji Polski byłby wręcz „piłkarskim przestępstwem”.
Cała dyskusja zaczęła się od wpisu Daniela Trzepacza. Szczeciński dziennikarz zwrócił uwagę, że chociaż w piątek ogłoszone zostaną powołania do reprezentacji Polski, to trudno spodziewać się na liście jakiegokolwiek zawodnika Pogoni. Jak zauważył, od około półtora roku na meczu Portowców nie pojawił się ani selekcjoner reprezentacji Polski, ani trener kadry U21, ani prezes PZPN.
Na ten wpis bardzo ostro odpowiedział właściciel Pogoni Alex Haditaghi.
– Nie jesteśmy głupi. Wiemy, że Szczecin nie jest wystarczająco „seksowny” i Pogoń nie ma wystarczających powiązań – napisał w mediach społecznościowych.
Dalej przeszedł już do konkretnych nazwisk.
– Ale fakty to fakty: Patryk Dziczek jest obecnie najlepszym numerem 6 w Ekstraklasie. Jeśli nie dostanie powołania do reprezentacji Polski, to przestępstwo piłkarskie – stwierdził Haditaghi.
Właściciel Pogoni upomniał się również o 19-letniego Macieja Wojciechowskiego, którego jego zdaniem powinien dostrzec sztab reprezentacji Polski U21.
– Obaj powinni tam być. Obaj na to zasłużyli. Teraz niech piłka zdecyduje – nie geografia, polityka czy znajomości – dodał.
Dziczek trafił do Szczecina latem 2026 roku z Piasta Gliwice i od początku sezonu jest podstawowym zawodnikiem zespołu. W siedmiu meczach Ekstraklasy za każdym razem wychodził w pierwszym składzie, uzbierał około 630 minut i zanotował dwie asysty.
Już w piątek okaże się, czy dobra forma pomocnika przełoży się na decyzję Jana Urbana. Powołania do reprezentacji Polski mają zostać ogłoszone 18 września podczas transmisji na PZPN+.

