Carlos Alcaraz oficjalnie zapewnił sobie udział w kończącym sezon turnieju ATP Finals w Turynie. Choć Hiszpan zajmuje obecnie czwarte miejsce w rankingu Race, przepustkę dał mu status tegorocznego mistrza wielkoszlemowego, co gwarantuje miejsce w ósemce zawodnikom plasującym się w czołowej dwudziestce zestawienia.
Zwycięstwo Alexandra Zvereva w US Open wywołało spore przetasowania na szczycie listy. Niemiec, który w sierpniu zapewnił sobie kwalifikację dzięki wygranej w Roland Garros, wyprzedził Jannika Sinnera i został nowym liderem rankingu z dorobkiem 8650 punktów. Sinner był pierwszym zawodnikiem z pewnym awansem po serii pięciu tytułów ATP Masters 1000 i obronie trofeum na kortach Wimbledonu, jednak teraz traci do lidera równe dwa tysiące punktów.
Amerykańska ofensywa i trudna sytuacja Djokovicia
Ben Shelton umocnił swoją pozycję w czołówce po dotarciu do finału w Nowym Jorku, gdzie musiał uznać wyższość Zvereva. Amerykanin, który w sierpniu triumfował w Canadian Open, awansował na trzecią lokatę i wypracował 900 punktów przewagi nad piątym Flavio Cobollim. W walce o pozostałe miejsca panuje ogromny ścisk, ponieważ siódmego Arthura Filsa i ósmego Daniiła Miedwiediewa dzieli stosunkowo niewielka różnica punktowa, która pozwala marzyć o awansie zawodnikom z dalszych pozycji.
Sytuacja siedmiokrotnego mistrza ATP Finals, Novaka Djokovicia, wydaje się skomplikowana. Serb zajmuje obecnie 15. miejsce z dorobkiem 2330 punktów i traci 450 oczek do zamykającego stawkę Miedwiediewa. Mimo że Djokovic regularnie kwalifikował się do turnieju w ostatnich latach, w sezonach 2024 i 2025 rezygnował ze startu, a obecne doniesienia sugerują, że nawet w przypadku awansu do czołowej ósemki jego występ w tegorocznej edycji jest mało prawdopodobny.
