Niemiecki tenisista Alexander Zverev w 2026 roku na dobre zerwał z etykietą zawodnika, który nie potrafi wygrywać najważniejszych turniejów. Po triumfie w Roland Garros dołożył do swojej kolekcji puchar za zwycięstwo w US Open, jednak jego sukcesy wywołały niespodziewaną falę negatywnych komentarzy.
Krytycy zarzucają Zverevowi, że w drodze po dwa tytuły wielkoszlemowe w tym roku odniósł zaledwie dwa zwycięstwa nad zawodnikami z czołowej dziesiątki rankingu. Podnoszone są argumenty o kontuzjach Jannika Sinnera i Carlosa Alcaraza oraz rzekomo łatwej drabince, która miała ułatwić 30-latkowi zadanie. W Nowym Jorku Niemiec musiał mierzyć się z takimi rywalami jak Ben Shelton, Karen Khachanov czy Botic van de Zandschulp, omijając największe gwiazdy światowego tenisa.
Becker uderza w krytyków Zvereva
Boris Becker, legenda światowego tenisa, nie krył oburzenia w podcaście prowadzonym z Andreą Petkovic, stając w zdecydowanej obronie swojego rodaka. Trzykrotny mistrz Wimbledonu podkreślił, że zawodnik nie ma wpływu na to, z kim przychodzi mu rywalizować na korcie, a umniejszanie jego osiągnięciom jest niedopuszczalne. Becker zauważył, że Zverev był w tym roku w finałach trzech turniejów wielkoszlemowych z rzędu, co dowodzi jego stabilnej i wysokiej formy.
„Uważam to za absolutną hańbę. To niewiarygodny brak szacunku wobec jego występu” – grzmiał Becker, komentując głosy o rzekomym szczęściu Zvereva. Dodał również, że ludzie muszą w końcu zacząć doceniać osiągnięcia tenisisty: „Teraz ludzie muszą wreszcie – jesienią jego kariery – oddać mu szacunek, na jaki zasługuje. Widzę to jako sportowiec, jako tenisista. Trzeba okazywać szacunek graczom, którzy po prostu dowożą wyniki”.
Zverev w drodze po swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy w Paryżu pokonał m.in. Flavio Cobolliego i Jakuba Mensika, a w Nowym Jorku w decydującym starciu okazał się lepszy od Bena Sheltona. Sezon 2026 przyniósł mu upragnione przełamanie. Becker podkreślił, że nie mówi tego przez pryzmat narodowości, lecz czysto sportowej klasy zawodnika, który mógł w tym roku zagrać w finałach wszystkich czterech szlemów.
