Atmosfera po zakończeniu tegorocznego US Open gęstnieje, a w centrum uwagi zamiast triumfatora znalazł się John McEnroe. Legendarny tenisista naraził się opinii publicznej oraz środowisku sportowemu swoimi wypowiedziami tuż po zwycięstwie Alexandra Zvereva nad Benem Sheltonem 6:3, 7-6 (2), 5-7, 6-2. Niemiec sięgnął po swój drugi wielkoszlemowy tytuł w 2026 roku, jednak Amerykanin wolał skupić się na nieobecnych gwiazdach.
Gdy prowadzący studio ESPN Chris Fowler podsumowywał przedłużające się oczekiwanie Amerykanów na męskiego mistrza, McEnroe niespodziewanie zaapelował do kontuzjowanych zawodników. „Wracajcie do zdrowia, Carlos i Jannik” – rzucił na antenie, odnosząc się do Alcaraza i pauzującego przez uraz kolana lidera rankingu, Jannika Sinnera. Słowa te wywołały natychmiastową falę krytyki w mediach społecznościowych, gdzie fani zarzucili komentatorowi brak szacunku wobec finalistów i umniejszanie sukcesu Zvereva.
Ostra reakcja Rennae Stubbs
Do grona krytyków dołączyła Rennae Stubbs, była liderka rankingu deblistek i trenerka Sereny Williams. W swoim podcaście „The Rennae Stubbs Tennis Podcast” Australijka nie szczędziła mocnych słów pod adresem starszego kolegi po fachu, podkreślając, że takie uwagi nigdy nie powinny paść przed mikrofonem. Stubbs uznała zachowanie McEnroe za wysoce nieprofesjonalne w momencie celebrowania nowego mistrza.
„Nie wiem, czy słyszeliście ostatnie słowa Johna McEnroe w relacji ESPN. Powiedział: 'Wracajcie, Carlos i Jannik, proszę'. Pomyślałam: bracie, to było trochę niestosowne. Takie g***o mówi się w swojej głowie, a nie do mikrofonu” – przyznała bez ogródek Stubbs. Jej zdaniem Amerykanin przekroczył granicę dobrego smaku, ignorując wysiłek zawodników, którzy ostatecznie rozstrzygnęli losy tytułu na korcie Arthur Ashe Stadium.
To nie pierwszy incydent z udziałem McEnroe podczas tego turnieju, gdyż wcześniej lekceważąco wypowiadał się o Mariano Navone po jego wygranej nad Novakiem Djokoviciem. Twierdził wówczas, że Argentyńczyk w drugiej rundzie zostanie przeniesiony na peryferyjny kort numer 21, który w rzeczywistości w kompleksie Flushing Meadows nie istnieje. Mimo tych złośliwości Navone zdołał dotrzeć do trzeciej rundy, gdzie ostatecznie uległ Tomasowi Martinowi Etcheverry’emu.
