Novak Djoković oficjalnie potwierdził swój powrót na korty podczas turnieju China Open, który rozpocznie się 30 września w Pekinie. Serb pojawi się w stolicy Chin po raz pierwszy od 11 lat, co stanowi istotną zmianę w jego dotychczasowym kalendarzu startów na końcówkę sezonu.
Decyzja o występie w turnieju rangi ATP 500 zapadła po nieudanym dla Djokovicia US Open, gdzie sensacyjnie odpadł już w pierwszej rundzie po pięciosetowym boju z Mariano Navone. Porażka ta miała poważne konsekwencje rankingowe, ponieważ 24-krotny mistrz wielkoszlemowy po raz pierwszy od 2018 roku wypadł z czołowej dziesiątki zestawienia ATP. W 2026 roku 38-letni tenisista planuje intensywną jesień, łącząc starty w Pekinie oraz w turnieju Shanghai Masters.
Niesamowita seria i powrót do National Tennis Centre
Djoković wraca do miejsca, w którym legitymuje się rzadko spotykanym, stuprocentowym bilansem zwycięstw. Wygrał ten turniej rekordowe sześć razy (w latach 2009, 2010, 2012, 2013, 2014 i 2015), pokonując w finałach takich graczy jak Rafael Nadal czy David Ferrer. „Jestem bardzo szczęśliwy mogąc ogłosić, że wracam po wielu latach do Pekinu. Nie mogę się doczekać występu w National Tennis Centre – jednym z najładniejszych obiektów, jakie mamy w tenisie” – przekazał Serb w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Występ w Chinach jest dla Serba szansą na szybki powrót w górę rankingu, gdyż w ubiegłym roku nie startował w tej imprezie i nie broni żadnych punktów. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ lista zgłoszeń jest wypełniona mocnymi nazwiskami. Djoković, który zostanie rozstawiony z numerem siódmym, będzie musiał rywalizować z takimi zawodnikami jak Jannik Sinner, Alexander Zverev, Daniil Medvedev czy Alex de Minaur. To jedno z najniższych rozstawień w karierze Serba podczas turnieju tej rangi.
