Piąta seria gier na zapleczu Bundesligi upłynęła pod znakiem bezwzględnego wykorzystywania błędów w kontrataku i taktycznej dyscypliny. Zamiast chaotycznej wymiany ciosów, kibice oglądali mecze zdominowane przez zespoły potrafiące zachować czyste konto i błyskawicznie karać rywali w fazach przejściowych.
Największym wygranym weekendu okazał się Magdeburg, który rozbił Kaiserslautern 3:0. Prawdziwy popis dał Emmanuel Iyoha, który dzięki swojej szybkości na skrzydle kompletnie rozmontował defensywę gości. Skuteczność pozwoliła mu na zdobycie dwóch bramek, co uczyniło go centralną postacią ofensywy swojego zespołu. W tym samym spotkaniu błysnął również Alexander Nollenberger, łączący intensywny pressing z nieustannym zagrożeniem pod bramką rywala, co przypieczętował golem ustalającym wynik meczu.
Reżyserzy gry i mur w bramce
W zestawieniu wyróżnionych znalazł się także Dominik Reimann, który w barwach Magdeburga zaprezentował nowoczesną szkołę gry na pozycji bramkarza. Nie tylko pewnie interweniował we własnym polu karnym, zachowując czyste konto, ale jego precyzyjne wznowienia gry regularnie napędzały groźne kontrataki. Taka postawa golkipera dała obrońcom niezbędny spokój i pozwoliła na pełną kontrolę nad przebiegiem spotkania z Kaiserslautern.
Równie imponująco zaprezentował się Tolcay Ciğerci z Energie Cottbus podczas wyjazdowego zwycięstwa 3:0 nad Karlsruhe. Pomocnik wystąpił w roli reżysera, kreując aż pięć okazji bramkowych i notując asystę przy jednym z trafień. Jego techniczna biegłość i opanowanie sprawiły, że skazywani na porażkę goście dyktowali tempo gry przez pełne 90 minut. Ciğerci udowodnił, że potrafi zarządzać emocjami zespołu nawet w trudnych warunkach na terenie przeciwnika.
Listę najlepszych zamyka Connor Metcalfe, który stał się fundamentem środka pola St. Pauli. Australijczyk imponował agresją w odbiorze piłki i niespożytą energią, skutecznie neutralizując próby kontrataków rywali. Dzięki jego pracy w defensywie i opanowaniu pod presją, zespół mógł utrzymać stabilność w najważniejszych momentach meczu. Po 5. kolejce tabela 2. Bundesligi mocno się spłaszczyła, co zapowiada jeszcze większe emocje w nadchodzący weekend.
