Do derbów Krakowa zostało jeszcze trochę czasu, ale temperatura wokół tego meczu już rośnie. Wszystko za sprawą ostrej reakcji prezesa Cracovii Murata Colaka po spotkaniu z Legią Warszawa i odpowiedzi Jarosława Królewskiego.
Cracovia po remisie 1:1 z Legią miała duże pretensje do pracy sędziów. Najwięcej emocji wzbudziła sytuacja z 86. minuty, gdy gospodarze domagali się rzutu karnego po starciu Karola Knapa z Arkadiuszem Recą.
Sędzia Piotr Lasyk nie wskazał na jedenasty metr, a VAR nie wezwał go do monitora. Po meczu Colak wszedł na murawę, a później opublikował mocny wpis, w którym zapowiedział oficjalne pismo do Kolegium Sędziów PZPN i zaapelował o zmiany w obsadzie VAR.
– Moje stanowisko jest jasne: obsadę VAR w meczach Ekstraklasy powinni stanowić międzynarodowi sędziowie FIFA z zagranicy – napisał prezes Cracovii.
Do jego wpisu odniósł się Jarosław Królewski, który napisał: „Brawo za odwagę”.
Odpowiedź Colaka natychmiast skierowała dyskusję w stronę derbów Krakowa.
– Na derby dwóch wielkich klubów zasługuje się na wielki poziom sędziowania – napisał prezes Cracovii.
To zdanie wystarczyło, by temat zaczął mocno żyć wśród kibiców obu klubów. Derby Krakowa odbędą się 6 listopada o godz. 20:30 i już teraz wiadomo, że poza samą rywalizacją sportową sporo uwagi będzie skupione również na obsadzie sędziowskiej. Związek stanie w tym przypadku pod ogromną presją.
Co istotne, Kolegium Sędziów PZPN po meczu Cracovii z Legią stanęło po stronie arbitrów. Oficjalna analiza wykazała, że kontakt Recy z Knapem był zbyt mały, by podyktować rzut karny, a decyzję o kontynuowaniu gry uznano za prawidłową.

