Krzysztof Mączyński wrócił do wydarzeń sprzed kilku lat i opowiedział o propozycji, którą miał otrzymać od Wisły Kraków po spadku z Ekstraklasy. Jego słowa szybko dotarły do Jarosława Królewskiego. Właściciel klubu sprawdził sprawę i przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń.
Mączyński w programie „Foot Truck” stwierdził, że tydzień po spadku Wisły otrzymał propozycję powrotu do Krakowa. Jak zaznaczył, nie był jednak zainteresowany takim ruchem.
– Tydzień po spadku Wisły dostałem ofertę powrotu, ale odmówiłem. Odczułem to na zasadzie: „Odbijmy piłeczkę od problemu, że spadliśmy z ligi, bo wróci on i przerzucimy cały ciężar na niego” – powiedział.
Były reprezentant Polski dodał, że sprawa zakończyła się bardzo szybko.
– Czy doszło do rozmów? Nie, temat od razu był zamknięty. Bez dyskusji – zaznaczył.
Na tę wypowiedź zareagował Jarosław Królewski. Właściciel Wisły przekazał w mediach społecznościowych, że dokładnie sprawdził temat, ponieważ w tamtym okresie nie pełnił jeszcze funkcji prezesa klubu. Królewski stwierdził, że nie znalazł potwierdzenia słów Mączyńskiego.
– Nikt z osób uprawnionych do reprezentowania Wisły Kraków nie złożył temu Panu żadnej oferty po spadku klubu. Ani zarząd, ani Rada Nadzorcza, ani nikt z pionu sportowego – napisał.
Dodał też, że w klubowej dokumentacji nie ma śladu po takiej propozycji i poprosił o wskazanie, kto konkretnie miał ją złożyć.
– Twierdzenia o rzekomej ofercie nie znajdują więc potwierdzenia w żadnych dokumentach. Warto to jednoznacznie zdementować. Prośba o informację, kto i kiedy złożył ofertę – podkreślił.
Mączyński był przez lata związany z Wisłą, a później występował m.in. w Górniku Zabrze, Legii Warszawa i Śląsku Wrocław. Karierę zakończył w 2023 roku.

