Po meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków emocje nie skończyły się wraz z ostatnim gwizdkiem. Mariusz Jop został zapytany o jeden z elementów gry gospodarzy, ale odpowiedział w sposób, który błyskawicznie przeniósł uwagę na pracę sędziego.
W rozmowie z Canal+ Krzysztof Marciniak zapytał szkoleniowca Wisły o rzuty z autu Legii i o to, co było kluczowe przy bronieniu takich sytuacji. Pytanie dotyczyło ustawienia, orientacji i walki o drugą piłkę.
Jop wykorzystał jednak moment do krótkiej, bardzo wymownej odpowiedzi.
– Decydujące jest to, żeby pokazać aut w dobrą stronę – powiedział.
Jedno zdanie wystarczyło, by było jasne, że trener Białej Gwiazdy miał zastrzeżenia do pracy Adama Sylwestrzaka. Nie była to rozbudowana tyrada analiza sędziowania. Właśnie dlatego ta odpowiedź wybrzmiała tak mocno.
Mariusz Jop ograniczył się do krótkiej aluzji. Dużo dalej poszedł właściciel Wisły Kraków, Jarosław Królewski, który w obszernym wpisie na X nie hamował się w przytaczaniu kolejnych zarzutów względem Legii Warszawa oraz arbitrów niedzielnego pojedynku.
- Rzuty z autu Legii Warszawa. Chcieliście się wybronić, a jednak się nie udało. To co jest decydujące w takich kwestiach?
— Señor Laga Maestro (@SenorLagaMstro) October 11, 2026
- No decydujące było to, żeby pokazać aut we właściwą stronę
Jop XDDDD pic.twitter.com/4MhKCi9Kmo

