Trener Wisły Kraków nie wytrzymał. Wystarczyło jedno zdanie!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Trener Wisły Kraków nie wytrzymał. Wystarczyło jedno zdanie!

Po meczu Legii Warszawa z Wisłą Kraków emocje nie skończyły się wraz z ostatnim gwizdkiem. Mariusz Jop został zapytany o jeden z elementów gry gospodarzy, ale odpowiedział w sposób, który błyskawicznie przeniósł uwagę na pracę sędziego.

W rozmowie z Canal+ Krzysztof Marciniak zapytał szkoleniowca Wisły o rzuty z autu Legii i o to, co było kluczowe przy bronieniu takich sytuacji. Pytanie dotyczyło ustawienia, orientacji i walki o drugą piłkę. 

Jop wykorzystał jednak moment do krótkiej, bardzo wymownej odpowiedzi.

REKLAMA

– Decydujące jest to, żeby pokazać aut w dobrą stronę – powiedział.

Jedno zdanie wystarczyło, by było jasne, że trener Białej Gwiazdy miał zastrzeżenia do pracy Adama Sylwestrzaka. Nie była to rozbudowana tyrada analiza sędziowania. Właśnie dlatego ta odpowiedź wybrzmiała tak mocno.

Mariusz Jop ograniczył się do krótkiej aluzji. Dużo dalej poszedł właściciel Wisły Kraków, Jarosław Królewski, który w obszernym wpisie na X  nie hamował się w przytaczaniu kolejnych zarzutów względem Legii Warszawa oraz arbitrów niedzielnego pojedynku.

Więcej o klubie: Wisła Kraków →

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!