Bergs pokonał Alcaraza, a potem wywołał burzę. Chodzi o przerwę toaletową

Karol MisztaKarol Miszta
Bergs pokonał Alcaraza, a potem wywołał burzę. Chodzi o przerwę toaletową
Źródło: tennis365.com

Według dziennikarza Jose Morona przerwa toaletowa Zizou Bergsa po pierwszym secie meczu z Carlosem Alcarazem miała trwać dziewięć i pół minuty. Jamie Murray skrytykował zachowanie Belga, a Brad Gilbert zaapelował o jaśniejsze zasady i zaproponował kary za ich łamanie.

Bergs pokonał rozstawionego z numerem dwa Alcaraza 7:5, 7:6 (4) w poniedziałek na korcie Qizhong Forest Sports City Arena. Mecz trzeciej rundy Shanghai Open trwał nieco ponad dwie godziny i okazał się największym zwycięstwem w karierze Belga. Po spotkaniu 27-latek mówił o emocjach i trudnościach z wygrywaniem ważnych meczów. Przyznał, że często darzy czołowych rywali zbyt dużym szacunkiem, co wynika z jego kultury i jest powodem do dumy, ale przeszkadza mu podczas gry.

Spór o długość przerwy

Belg wspomniał też, że rok wcześniej, podczas turnieju w Szanghaju, w meczu z Novakiem Djokoviciem skupiał się na nazwisku rywala, a nie na samym zawodniku. Jak dodał, doświadczenie zdobywane na treningach i w meczach sprawia, że gra z najlepszymi staje się stopniowo nowym standardem. „To dla mnie pewnego rodzaju ulga. Teraz czuję, że naprawdę mogę z nimi wygrywać. Nie tylko mogę z nimi grać, ale mogę ich pokonać” — powiedział Bergs.

Dziennikarz Jose Moron zwrócił uwagę na zapis regulaminu ATP dotyczący przerw toaletowych. Czas ma być liczony od wejścia tenisisty do łazienki, a przerwa może trwać maksymalnie trzy minuty; przy zmianie stroju zawodnik dostaje dodatkowe dwie. Moron twierdził, że Bergs spędził poza kortem dziewięć i pół minuty, a sędzia główny nie udzielił mu ostrzeżenia.

Moron zapytał, po co istnieje taki przepis, jeśli sędziowie go nie egzekwują. Podobne wątpliwości wyraził Jamie Murray, były brytyjski tenisista, dwukrotny mistrz turniejów wielkoszlemowych w grze podwójnej i starszy brat Andy’ego Murraya. „Ponad osiem minut przerwy toaletowej. Wciąż nie wznowiono gry. W Szanghaju dojście z kortu centralnego do szatni zajmuje pewnie 20 sekund. Jak to może być akceptowane i dozwolone?” — napisał na Twitterze.

Do dyskusji włączył się Brad Gilbert, były trener Andre Agassiego. Uznał, że podobne sytuacje zdarzają się zbyt często i potrzebne są znacznie jaśniejsze zasady, a ich łamanie powinno wiązać się z karami. Zaproponował, by przerwy były dozwolone wyłącznie między setami i trwały trzy minuty albo pięć, jeśli zawodnik zmienia strój. „Jeśli po tym czasie nie będzie gotowy, powinien tracić punkt za każde 30 sekund” — napisał Amerykanin.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!