Bergs nie dowierzał po wygranej z Alcarazem. „To naprawdę ulga”

Karol MisztaKarol Miszta
Bergs nie dowierzał po wygranej z Alcarazem. „To naprawdę ulga”
Źródło: tennis365.com

Zizou Bergs pokonał Carlosa Alcaraza 7:5, 7:6 (7-5) w trzeciej rundzie turnieju Masters 1000 w Szanghaju. Belg rozstrzygnął mecz na swoją korzyść po nieco ponad dwóch godzinach i przyznał po spotkaniu, że wciąż nie dowierza temu zwycięstwu.

Dla 39. zawodnika światowego rankingu to największa wygrana w karierze i dopiero trzecie zwycięstwo nad tenisistą z pierwszej dziesiątki. Wcześniej pokonał dziewiątego wówczas Andrieja Rublowa podczas Miami Open 2025 oraz piątego Felixa Augera-Aliassime’a w tegorocznym United Cup. Alcaraz, siedmiokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych i rozstawiony w Szanghaju z numerem drugim, był faworytem po triumfie w Japan Open i pewnym zwycięstwie nad Juanem Manuelem Cerúndolo w drugiej rundzie.

Bergs rozstrzygnął mecz w tie-breaku

Alcaraz ani razu nie wyszedł na prowadzenie. Bergs przełamał go w piątym gemie, ale Hiszpan odpowiedział już w następnym. Belg zdobył decydujące przełamanie w jedenastym gemie i zamknął pierwszego seta wynikiem 7:5. W drugiej partii powtórzył się podobny scenariusz: Bergs przełamał jako pierwszy, Alcaraz odrobił stratę, a o wyniku rozstrzygnął tie-break.

Po meczu 27-letni Bergs opisał, jak trudno było mu od razu pojąć wagę zwycięstwa. „To trochę niedowierzanie, niewiele do mnie dociera. Są takie chwile, w których nie zdajesz sobie sprawy, co się dzieje. Po prostu jesteś tu i teraz, skupiony na punktach, które musisz rozegrać. Trudno się trochę uspokoić, ale będę bardzo szczęśliwy” — powiedział. Dodał: „Oczywiście po prostu starałem się grać swoją grę”.

Belg podkreślał, że czuł się pewnie jeszcze przed wejściem na kort. „Czułem, że w zeszłym tygodniu w Tokio byłem w naprawdę dobrej formie. Także podczas treningów w tym tygodniu dobrze czuję piłkę, gram agresywnie i dobrze serwuję” — mówił. Zaznaczył, że w ostatnich meczach jego skuteczność przy podaniu była bardzo wysoka i że pracował nad tym wspólnie ze swoim zespołem. Taka dyspozycja serwisowa daje mu więcej swobody. Jak dodał, dysponuje bardzo dobrym returnem, a pewny serwis pozwala mu jeszcze lepiej z niego korzystać.

W tie-breaku Bergs wywalczył mini-breaka w końcówce, a potem utrzymał podanie i zakończył spotkanie. Cieszył się, że wytrzymał w decydujących momentach, bo, jak przyznał, Alcaraz niełatwo daje się przełamać. „Szczególnie cieszę się z tego, jak wróciłem do gry w tie-breaku, rozegrałem kluczowe momenty i mocno serwowałem” — powiedział. Wspomniał też o szacunku, który czasem przeszkadza mu w starciach z czołowymi zawodnikami: „Często mam do tych graczy zbyt duży respekt. To część kultury i jestem z tego dumny, ale trochę przeszkadza, kiedy trzeba z nimi grać”.

W ubiegłym roku Bergs dotarł w Szanghaju do ćwierćfinału, w którym przegrał w dwóch setach z Novakiem Djokoviciem. Określił tamten występ jako świetny moment, ale przyznał, że wtedy grał z myślą o nazwisku rywala, a nie o samym zawodniku. Doświadczenie zdobywane podczas treningów i meczów sprawia, że starcia z czołówką stają się dla niego coraz bardziej normalne. Po wygranej z Alcarazem mówił o uldze i przekonaniu: „Czuję, że mogę teraz wygrywać z tymi zawodnikami. Mogę z nimi grać i mogę ich pokonać”. Podkreślił, że musi dalej trzymać się procesu i stale się rozwijać — krok po kroku.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
400 PLN za wygraną Barcelony
Odbieram arrow_forward
confirmation_number
400 PLN za wygraną Barcelony
Odbieram REKLAMA
verified_user Superbet
400 PLN za wygraną Barcelony
Odbieram bolt REKLAMA
% Superbet
255 PLN Odbieram
REKLAMA
verified 400 PLN za wygraną Barcelony
255 PLN Odbieram
REKLAMA