Prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski, w rozmowie na antenie TVP Sport odniósł się do narastających pytań o przyszłość szerokiej grupy piłkarzy, których umowy wygasają wraz z końcem obecnego sezonu.
Duża liczba kończących się kontraktów w Wiśle Kraków wywołuje naturalne spekulacje dotyczące potencjalnej rewolucji kadrowej – również w perspektywie ewentualnego awansu do Ekstraklasy. Jarosław Królewski, będący gościem programu „1. Liga Styl Życia” w TVP Sport, postanowił uspokoić nastroje i nakreślił harmonogram działań zarządu.
Prezes klubu nie wskazał wprawdzie żadnych konkretnych nazwisk, które miałyby opuścić zespół, jednak zadeklarował pełną gotowość do rozmów z każdym z zainteresowanych zawodników. Królewski jednoznacznie wskazął ramy czasowe dla tych procesów, deklarując:
„Z wszystkimi zawodnikami, którym kończą się kontrakty... zaraz po meczu 23 marca siadamy i rozmawiamy”
Wszystko wskazuje więc na to, że klub nie podjął jeszcze ostatecznych decyzji o rozstaniach, a każdy z piłkarzy wciąż posiada realną szansę na wywalczenie nowej umowy poprzez swoją postawę na boisku w nadchodzących tygodniach.
Sytuacja kontraktowa w zespole „Białej Gwiazdy” jest o tyle złożona, że termin 30 czerwca 2026 roku widnieje w dokumentach ponad dziesięciu zawodników. Wśród osób, których przyszłość rozstrzygnie się po marcowych konsultacjach, znajdują się – między innymi – James Igbekeme, Alan Uryga, Rafał Mikulec, Wiktor Biedrzycki czy Kamil Broda.
