Atletico Madryt osiągnęło porozumienie w sprawie sprzedaży Juliana Alvareza do Arsenalu. Jak donosi Jota Jordi z programu El Chiringuito, transakcja ma opierać się na gotówce oraz włączeniu w wymianę gwiazdy londyńskiego klubu. To absolutny zwrot akcji w letniej sadze transferowej.
Struktura transakcji zakłada, że Arsenal zapłaci 50 milionów euro w gotówce i odda szwedzkiego napastnika, Viktora Gyökeresa. Szwed trafił do Londynu niespełna rok temu za około 70 milionów euro i zdobył dla zespołu 21 bramek. Łączna wartość pakietu wynosi około 115 milionów euro, co jest kwotą zaskakującą, biorąc pod uwagę, że Atletico Madryt odrzuciło wcześniej ofertę Realu Madryt opiewającą na 150 milionów euro. Prezydent Cerezo publicznie utrzymywał, że jedyną drogą do pozyskania Argentyńczyka jest wpłacenie klauzuli odstępnego.
Kulisy negocjacji i stanowcze słowa dziennikarza
Informacja o porozumieniu z Arsenalem jest uderzająca, ponieważ jeszcze w ostatnią niedzielę Joan Laporta usłyszał od dyrektora Atletico, że zawodnik nie jest na sprzedaż. Jota Jordi twierdzi jednak, że sprawa jest już przesądzona. „Atletico Madryt ma zamknięte porozumienie z Arsenalem w sprawie sprzedaży Juliana Alvareza. To zamknięta umowa dotycząca argentyńskiego napastnika. Zobaczymy, czy spróbują temu zaprzeczyć” — ogłosił stanowczo hiszpański dziennikarz, rzucając wyzwanie władzom klubu z Madrytu.
Julian Alvarez trafił do Madrytu z Manchesteru City w 2024 roku za 95 milionów euro, podpisując kontrakt do 2030 roku. Choć sam piłkarz miał preferować przenosiny do FC Barcelony, doniesienia o porozumieniu z Arsenalem całkowicie zmieniają jego sytuację. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Atletico zyska nie tylko środki finansowe, ale i bramkostrzelnego Gyökeresa, którego wartość rynkowa jest szacowana na 65 milionów euro. Obecnie środowisko piłkarskie czeka na oficjalny komunikat lub reakcję przedstawicieli zawodnika.
