Jack Draper przechodzi przez najtrudniejszy moment w swojej karierze, a jego powrót na kort stoi pod wielkim znakiem zapytania. Brytyjczyk, który jeszcze niedawno zajmował czwarte miejsce w rankingu ATP, obecnie plasuje się na 113. pozycji i zmaga się z kolejną poważną kontuzją. Stephen Smith, czołowy ekspert ds. zapobiegania urazom, stawia bolesną diagnozę dotyczącą przyszłości utalentowanego tenisisty.
Problemy zdrowotne Drapera narastają w zastraszającym tempie, wykluczając go z najważniejszych turniejów sezonu, w tym z Roland Garros. Po urazie ramienia, który zakończył jego poprzedni rok, teraz zawodnik walczy z kontuzją ścięgna w prawym kolanie. Od kwietnia rozegrał zaledwie dziewięć meczów, co rzuca cień na jego plany występu w Eastbourne oraz nadchodzącym Wimbledonie. Ekspert wskazuje, że nawracające problemy ze ścięgnami to efekt kumulacji obciążeń, bólu i dyskomfortu, które trudno opanować w cyklu zawodowym.
Czy organizm Drapera wytrzyma rygor zawodowego tenisa
Stephen Smith w rozmowie z Tennis365 nie gryzie się w język i kwestionuje zdolność organizmu Drapera do regeneracji. „Prawdziwym pytaniem jest to, czy Jack Draper może tolerować gęstość elitarnych rozgrywek. Kolejne dni treningowe, powtarzające się mecze, podróże, zmiany nawierzchni i wymagania dotyczące regeneracji w czasie” — zauważył specjalista. Według niego kluczowe jest przywrócenie powtarzalności ruchów, a nie tylko doraźne wyleczenie kolana na jeden konkretny turniej.
Sytuacja jest o tyle niepokojąca, że obecny uraz może być efektem kompensacji po poprzedniej kontuzji kości w lewym ramieniu. Smith ostrzega, że jeśli sztab zawodnika nie zmieni podejścia do zarządzania obciążeniami i biomechaniki, kariera 24-latka może zakończyć się przedwcześnie. „Myślę o kimś takim jak Juan Martin del Potro; niesamowity talent, ale jego największa siła ostatecznie stała się jednym z jego największych problemów” — dodał ekspert, porównując Drapera do Argentyńczyka, którego karierę zniszczyły operacje nadgarstków.
