AS Roma nie zrealizowała wszystkich założeń podczas letniego okna transferowego i teraz musi szukać wzmocnień wśród zawodników pozostających bez kontraktu. Włoski klub zmaga się z brakami kadrowymi w formacji ataku oraz na pozycji wahadłowego, co zmusza dyrekcję do natychmiastowego działania.
Jak informuje La Gazzetta dello Sport, dyrektor Tony D’Amico poważnie rozważa zakontraktowanie Wilfreda Zahy, który był blisko przenosin do Rzymu już w 2023 roku. Ostatnio reprezentował barwy Galatasaray oraz Charlotte FC, gdzie w Stanach Zjednoczonych zanotował 13 bramek i 8 asyst w 48 meczach. Roma potrzebuje gracza o jego profilu, ponieważ obecni w kadrze Rodrigo Mora i Lorenzo Pellegrini to zawodnicy stawiający bardziej na technikę niż na szybkość.
Poszukiwania na lewą stronę i alternatywy w ataku
Alternatywą dla Zahy w linii ataku jest Krepin Diatta, który w ostatnim sezonie występował w barwach Monaco. Choć jego statystyki z minionej kampanii nie rzucają na kolana – zaliczył tylko jedną asystę w 22 spotkaniach – wciąż pozostaje w kręgu zainteresowań rzymian. Klub desperacko szuka szybkości, której brakuje w obecnym zestawieniu ofensywnym, choć eksperci zauważają, że zespół posiada już sporą głębię składu dzięki obecności takich graczy jak Donyell Malen czy Santiago Castro.
Najbardziej palącym problemem wydaje się jednak obsada lewej obrony, zwłaszcza po tym, jak nie doszedł do skutku transfer Jaydena Oosterwolde. W tej roli najpoważniejszym kandydatem jest Raphael Guerreiro, który po trzech sezonach spędzonych w Bayernie Monachium wciąż nie znalazł nowego pracodawcy. Portugalczyk w barwach niemieckiego giganta rozegrał 95 meczów, zdobywając 14 bramek i notując 8 asyst, co czyni go niezwykle atrakcyjną opcją dla trenera szukającego doświadczenia na wahadle.
