Losowanie drabinki turnieju ATP w Queen’s Clubie przyniosło prawdziwe trzęsienie ziemi dla kibiców w Londynie. Z rywalizacji wycofali się Carlos Alcaraz, Jack Draper oraz Holger Rune, co całkowicie zmienia układ sił przed startem zmagań na trawie.
Nieobecność obrońcy tytułu, Carlosa Alcaraza, otwiera drogę nowym faworytom, wśród których najwyżej rozstawiony jest Alex de Minaur. Australijczyk rozpocznie turniej od starcia z Gabrielem Diallo, ale jego ścieżka do finału wcale nie musi być prosta. W ćwierćfinale może dojść do hitowego starcia z 19-letnią rewelacją sezonu, Rafaelem Jodarem. Hiszpański nastolatek, który dotarł do ćwierćfinału French Open, w pierwszej rundzie zmierzy się z Ignacio Buse i wyrasta na jedną z najciekawszych postaci londyńskiej imprezy.
Trudne zadanie Kamila Majchrzaka w Londynie
Polscy kibice z uwagą będą śledzić występy Kamila Majchrzaka, który trafił do dolnej części drabinki. Polak już na starcie zmierzy się z turniejową „dwójką”, Jiri Lehecką. Czech przyjeżdża do Londynu po zaciętym półfinale w Stuttgarcie, gdzie musiał uznać wyższość Bena Sheltona. Co ciekawe, Majchrzak przystępuje do rywalizacji w Queen’s Clubie niemal prosto z finału w Libema Open, co może mieć kluczowe znaczenie dla jego kondycji fizycznej w tym prestiżowym turnieju rangi 500.
Pula nagród w 123. edycji turnieju wynosi ponad 2,2 miliona funtów, a zwycięzca dopisze do swojego konta 500 punktów rankingowych. W dolnej połówce drabinki czai się również doświadczony Marin Cilic, triumfator z 2018 roku, który w pierwszej rundzie zagra z Ugo Humbertem. Jeśli Chorwat pokona Francuza, może stać się najpoważniejszą przeszkodą dla Lehecki w drodze do półfinału. Rywalizacja w Queen’s Clubie potrwa od 15 do 21 czerwca i jest kluczowym sprawdzianem formy przed nadchodzącym Wimbledonem.
