Rynek transferowy w Turcji rozgrzewa się do czerwoności, a w samym centrum uwagi znalazł się Rick van Drongelen. Holenderski środkowy obrońca, który ma za sobą niezwykle udany sezon w barwach Samsunsporu, oficjalnie otrzymał zielone światło na zmianę barw klubowych. Według najnowszych doniesień medialnych z czerwca 2026 roku, klub zdecydował się spieniężyć wysoką formę 27-latka i wycenił go w przedziale od 8 do 10 milionów euro. Taka kwota ma być jasnym sygnałem dla ligowych potentatów, że negocjacje nie będą należały do łatwych.
Rick van Drongelen
Samsunspor→Fenerbahçe
Najpoważniejszym kandydatem do pozyskania defensora jest Fenerbahçe. Klub ze Stambułu dysponuje największymi zasobami finansowymi i jest w stanie sprostać oczekiwaniom Samsunsporu, który celuje w rekordowy zarobek. Van Drongelen stał się łakomym kąskiem po tym, jak w minionym sezonie Süper Lig wystąpił w 32 spotkaniach, wykazując się niecodzienną jak na obrońcę skutecznością – zdobył dwa gole i zanotował dwie asysty. Jego stabilna forma i lewa noga sprawiają, że idealnie wpisuje się w potrzeby czołowych zespołów walczących o najwyższe cele.
Fenerbahçe nie jest jednak osamotnione w tym wyścigu. Zainteresowanie zawodnikiem wyrażają również Beşiktaş oraz Trabzonspor, co może doprowadzić do licytacji między tureckimi gigantami. Co ciekawe, Samsunspor zdążył już odrzucić ofertę z zagranicy – propozycja greckiego Panathinaikosu została uznana za niesatysfakcjonującą. Klub najwyraźniej liczy na to, że rywalizacja na lokalnym podwórku pozwoli uzyskać kwotę bliższą górnej granicy 10 milionów euro, co byłoby znacznym przebiciem jego rynkowej wartości szacowanej na 6 milionów euro.
Van Drongelen, który w przeszłości regularnie występował w młodzieżowej reprezentacji Holandii (18 meczów w kadrze U21), jest związany z obecnym pracodawcą kontraktem obowiązującym do czerwca 2028 roku. Sytuacja kontraktowa stawia Samsunspor w komfortowej pozycji negocjacyjnej, pozwalając na twarde dyktowanie warunków. Obecnie piłkarz czeka na rozwój rozmów między klubami, a jego przenosiny do jednego z tureckich potentatów wydają się być jedynie kwestią czasu i ostatecznego porozumienia finansowego.