Brytyjka zadziwiła świat w Londynie. „To nie jest stara Emma, jestem lepsza niż kiedykolwiek”

Jarosław ZającJarosław Zając
14 czerwca 2026 20:54
Brytyjka zadziwiła świat w Londynie. „To nie jest stara Emma, jestem lepsza niż kiedykolwiek”
Źródło: tennis365.com

Emma Raducanu wyrasta na główną bohaterkę turnieju Queen's Club po tym, jak w sobotę dokonała nieprawdopodobnego wyczynu. Brytyjska tenisistka musiała rozegrać dwa mecze jednego dnia, by zameldować się w niedzielnym finale przed własną publicznością. Jak donoszą media, jej forma fizyczna i mentalna odporność zszokowały obserwatorów, zwłaszcza po trudnym okresie, jaki ma za sobą 23-letnia zawodniczka.

Sobota była dla Raducanu prawdziwym testem wytrzymałości. Z powodu wcześniejszych opadów deszczu, reprezentantka gospodarzy najpierw pokonała Kamillę Rakhimovą 6:3, 7:5, a zaledwie kilka godzin później rozbiła rozstawioną z numerem szóstym Ivę Jovic 6:2, 6:2. Zwycięstwo nad sklasyfikowaną na 19. miejscu w rankingu WTA rywalką otworzyło jej drogę do trzeciego finału w karierze, w którym zmierzy się z Donną Vekic. Raducanu podkreśla, że obecne sukcesy to efekt nowej filozofii pracy z trenerem Andrew Richardsonem.

Nowa tożsamość i powrót na szczyt w Londynie

Podczas konferencji prasowej zawodniczka odniosła się do porównań z jej dawną formą, która przyniosła jej światową sławę. Raducanu jasno dała do zrozumienia, że etap oglądania się za siebie ma już dawno za sobą. Wyciągnięte wnioski z licznych wzlotów i upadków pozwoliły jej zbudować zupełnie nową pewność siebie, która emanuje z niej na trawiastych kortach w Londynie. Tenisistka czuje, że odzyskała radość z gry, co bezpośrednio przekłada się na jej wyniki.

„Nie powiedziałabym, że to koniecznie stara Emma. Myślę, że to nowa Emma, ponieważ bierzesz wszystkie lekcje i doświadczenia, wszystkie wzloty i upadki. Rozumiesz znacznie lepiej, co się dzieje i co na ciebie działa. Powiedziałabym więc, że wróciłam i jestem lepsza” — przyznała z uśmiechem Raducanu. Te słowa odbiły się szerokim echem w brytyjskich mediach, sugerując, że zawodniczka w końcu odnalazła właściwy balans między presją a czystą sportową rywalizacją.

Dla Raducanu niedzielny finał ma wymiar symboliczny, ponieważ po raz pierwszy o tytuł zagra w swoim rodzinnym mieście. Wsparcie kibiców, którzy skandowali jej przydomek „Radders”, okazało się kluczowe w momentach kryzysowych, gdy zmagała się z problemami zdrowotnymi i koniecznością usztywnienia nogi. Tenisistka przyznała, że to właśnie adrenalina i bezwarunkowa wiara fanów pozwoliły jej przetrwać trudy sobotniego maratonu i wyeliminować jedną z najlepiej grających zawodniczek w tourze. Teraz cała uwaga skupia się na decydującym starciu o trofeum.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Fortuna 525 PLN
BONUS NA MUNDIAL arrow_forward
confirmation_number
BUKMACHER Fortuna
BONUS 525 PLN
BONUS NA MUNDIAL REKLAMA
verified_user Fortuna
Oferta Specjalna: 525 PLN
BONUS NA MUNDIAL bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Zweryfikowana oferta w Fortuna
REKLAMA