Alex Eala wyrasta na jedną z najgroźniejszych zawodniczek na kortach trawiastych po zwycięstwie w turnieju Birmingham Open. Filipińska tenisistka w dramatycznych okolicznościach pokonała w finale Nikolę Bartunkovą, zdobywając swój pierwszy tytuł na tej nawierzchni. Jak donoszą media, sukces ten ma ogromne znaczenie dla jej pozycji w światowym tenisie.
Finałowe starcie w turnieju rangi W125 dostarczyło kibicom niesamowitych wrażeń. Eala przegrała pierwszego seta 5-7, ale zdołała odwrócić losy meczu, wygrywając kolejne partie 6-3 i 7-5. Zawodniczka przyznała, że o końcowym sukcesie zdecydowały detale oraz intensywność, jaką narzuciła w najważniejszych momentach spotkania. Tenisistka grała z tejpami na nogach, jednak uspokoiła fanów, że to jedynie środek zapobiegawczy przy dużym wysiłku fizycznym, jakiego wymaga gra na trawie.
Potężny awans w rankingu i wysoka nagroda finansowa
Zwycięstwo w Birmingham przełożyło się na konkretne zyski finansowe i rankingowe. Alex Eala zainkasowała czek na kwotę 33 650 dolarów z łącznej puli nagród wynoszącej 225 tysięcy dolarów. Jej rywalka, Nikola Bartunkova, za dotarcie do finału otrzymała 19 700 dolarów. Sukces ten pozwolił Filipince na spektakularny skok w zestawieniu WTA. W rankingu na żywo zajmuje ona obecnie 33. miejsce, co stawia ją w doskonałej sytuacji przed nadchodzącym Wimbledonem.
Dla młodej tenisistki ten triumf jest formą odkupienia po zeszłorocznym niepowodzeniu w Eastbourne, gdzie była o jeden punkt od wygranej. Teraz Eala skupia się na kolejnym wyzwaniu, jakim jest prestiżowy turniej WTA 500 w Queen’s Clubie. Dobre występy w Londynie mogą zapewnić jej rozstawienie podczas wielkoszlemowych zmagań na trawiastych kortach Wimbledonu, co jest obecnie jej głównym celem sportowym. Zawodniczka stale pracuje nad kondycją, którą uważa za klucz do rywalizacji na coraz wyższym poziomie.
