To jeden z najgłośniejszych ruchów transferowych tego lata w lidze angielskiej. Tottenham Hotspur oficjalnie wygrał wyścig o podpis Mateusa Fernandesa z West Hamu United. Choć o utalentowanego pomocnika mocno zabiegał Manchester United, to oferta Spurs okazała się bezkonkurencyjna. Klub z Londynu wyłożył na stół gwarantowaną kwotę rzędu 85 milionów funtów, co przekonało włodarzy Młotów do sprzedaży swojej gwiazdy.
21-letni Portugalczyk sam zdecydował o wyborze nowego pracodawcy, stawiając na projekt budowany w Tottenhamie. Manchester United, który od miesięcy monitorował sytuację zawodnika i prowadził wstępne rozmowy z jego otoczeniem, nie zdecydował się na wyrównanie tak wysokiej propozycji finansowej. Negocjacje między klubami nabrały tempa w ostatnich dniach, a determinacja Spurs pozwoliła im wyprzedzić ligowych rywali na ostatniej prostej.
