Carlos Alcaraz nie wystąpi w tegorocznej edycji turnieju w Queen’s Clubie. Hiszpan, który zajmuje drugie miejsce w rankingu ATP, musiał zrezygnować z obrony tytułu z powodu kontuzji nadgarstka. Uraz wykluczył siedmiokrotnego mistrza wielkoszlemowego z gry już w kwietniu i wciąż uniemożliwia mu powrót na kort.
Problemy zdrowotne zdziesiątkowały listę startową londyńskiej imprezy rangi ATP 500. Do Alcaraza dołączyli Jack Draper oraz Holger Rune. Brytyjczyk zmaga się z urazem kolana od zawodów w Barcelonie, natomiast Rune nie pojawił się na korcie od października przez problemy ze ścięgnem Achillesa. To ogromna strata dla organizatorów 123. edycji jednego z najstarszych turniejów tenisowych na świecie, który stanowi kluczowy etap przygotowań do Wimbledonu.
Walka o wielkie pieniądze i punkty w Londynie
Mimo głośnych rezygnacji, w drabince głównej na 32 nazwiska wciąż widnieje sześciu graczy z czołowej dwudziestki rankingu. Najwyżej rozstawiony jest Alex de Minaur, a obok niego o zwycięstwo powalczą Lorenzo Musetti oraz ubiegłoroczny finalista Jiri Lehecka. Pula nagród w turnieju, który odbędzie się w dniach 15-21 czerwca, wynosi ponad 2,5 miliona euro. Triumfator wzbogaci swój dorobek o 500 punktów rankingowych, co w obliczu nieobecności liderów otwiera szansę dla zawodników takich jak Jakub Mensik czy Rafael Jodar.
