Luca Stephenson wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego w Liverpoolu. 22-letni pomocnik, który jest wychowankiem klubu z Anfield, otwarcie deklaruje chęć odejścia i znalezienia stałego miejsca do gry. Jak donoszą media, zawodnik nie zamierza udawać się na kolejne wypożyczenie.
Sytuacja kontraktowa zawodnika stawia Liverpool pod ścianą, ponieważ Stephensonowi został tylko rok umowy. Piłkarz spędził ostatnie sezony na wypożyczeniach, w tym w Dundee United, gdzie w 67 meczach zdobył osiem bramek i zaliczył sześć asyst. Teraz pomocnik jasno komunikuje, że priorytetem jest dla niego stabilizacja. Choć wcześniej łączono go z Rangers, temat ten ucichł, a do gry o podpis 22-latka włączyły się kluby z Championship.
Walka o podpis i konkretna wycena
Bolton Wanderers oraz Blackburn Rovers to główne kierunki, które mogą stać się nowym domem dla Stephensona. Bolton właśnie wrócił na zaplecze Premier League po wygranych barażach, co czyni ich atrakcyjnym pracodawcą. Rozbieżności pojawiają się jedynie przy kwocie odstępnego. Sebastien Vidal sugeruje, że Liverpool może oczekiwać około 850 tysięcy funtów, podczas gdy James Pearce z The Athletic wskazuje na kwotę rzędu 700 tysięcy funtów.
Sam zawodnik przyznaje, że trzy lata spędzone na wypożyczeniach pozwoliły mu się rozwinąć, ale teraz potrzebuje czegoś innego. Stephenson nie wyklucza powrotu do Szkocji ani pozostania w Anglii, o ile otrzyma gwarancję transferu definitywnego. Liverpool musi podjąć decyzję w najbliższych tygodniach, aby nie stracić swojego wychowanka za darmo po zakończeniu nadchodzącego sezonu. Wszystko wskazuje na to, że przygoda pomocnika z Merseyside dobiega końca.
