Atletico Madryt wyrasta na jednego z najbardziej aktywnych graczy nadchodzącego okna transferowego po odpadnięciu z półfinału Ligi Mistrzów z Arsenalem. Dyrektor sportowy Mateu Alemany podjął już pierwsze decyzje dotyczące kształtu kadry na przyszły sezon. Klub z Metropolitano jest gotowy rozważyć oferty za pięciu istotnych zawodników, którzy do tej pory odgrywali ważne role w zespole Diego Simeone.
Na liście transferowej znaleźli się Alexander Sorloth, Robin Le Normand, Nahuel Molina, Thiago Almada oraz Clement Lenglet. Szczególne poruszenie wywołuje obecność Le Normanda, który trafił do Madrytu zaledwie dwa lata temu za 35 milionów euro. Choć klub nie zamierza wypychać tych piłkarzy na siłę, każda satysfakcjonująca finansowo propozycja zostanie dokładnie przeanalizowana przez władze Atletico w celu sfinansowania kolejnych wzmocnień.
Gwiazdy na wylocie i zainteresowanie Barcelony
Największe emocje budzi przyszłość Alexandra Sorlotha, o którego dopytywała już FC Barcelona. Katalończycy widzą w nim realną alternatywę dla Roberta Lewandowskiego, a sytuację monitoruje również AC Milan. Jednocześnie Atletico pracuje nad sprowadzeniem Joao Gomesa z Wolves, co ma być elementem szerszej przebudowy. W ciągu ostatnich dwóch lat do klubu trafiło aż 16 nowych zawodników, a nadchodzące lato zapowiada kontynuację tej intensywnej polityki transferowej.
Niepewna jest także sytuacja weteranów madryckiej ekipy. Podczas gdy Koke Resurreccion ma przedłużyć kontrakt o rok, klub aktywnie szuka możliwości odejścia dla Jana Oblaka ze względu na jego bardzo wysokie zarobki. Pod znakiem zapytania stoi też dalsza gra Jose Marii Gimeneza. Diego Simeone musi zmierzyć się z emocjonalnym pożegnaniem kapitana, który sugerował możliwe odejście, co stawia sztab szkoleniowy przed koniecznością całkowitego przemodelowania kręgosłupa drużyny.
