Alexander Zverev wyrasta na głównego kandydata do zakończenia 2026 roku na szczycie rankingu ATP. Po triumfach we French Open oraz US Open, gdzie w finale pewnie pokonał Bena Sheltona, Niemiec ma realną szansę wyprzedzić Jannika Sinnera.
Sytuacja w rankingu staje się niezwykle dynamiczna ze względu na system punktowy i stan zdrowia czołowych zawodników. Sinner zmaga się obecnie z urazem kolana, a przed nim trudne zadanie obrony aż 3500 punktów wywalczonych w końcówce poprzedniego sezonu. Włoch wygrywał wówczas turnieje w Pekinie i Wiedniu, a także triumfował w Paris Masters oraz ATP Finals.
Matematyczna przewaga Zvereva w końcówce sezonu
Zverev znajduje się w znacznie korzystniejszym położeniu, ponieważ musi bronić jedynie 1080 punktów. Choć obecnie traci do lidera 1810 oczek, mniejszy ciężar punktowy z ubiegłego roku daje mu pole do ataku. Carlos Alcaraz nie liczy się w tej walce, gdyż długa przerwa spowodowana kontuzją nadgarstka w 2025 roku pozbawiła go szans na dogonienie czołówki.
Mimo doskonałych wyników, Zverev zachowuje duży dystans do swoich osiągnięć i docenia klasę rywali. „Biorąc pod uwagę kontuzję Jannika i powrót Carlosa po czterech miesiącach przerwy, prawdopodobnie tak, jestem teraz najlepszy. Gdyby obaj byli zdrowi i w najwyższej formie, sytuacja mogłaby wyglądać inaczej” – przyznał szczerze Niemiec po zwycięstwie w Nowym Jorku.
Niemiecki tenisista podkreślił również, że jeszcze kilka miesięcy temu to on zmagał się z problemami zdrowotnymi i regularnie przegrywał z Włochem. Według Tennis365, ewentualna koronacja nowego lidera może nastąpić podczas listopadowego ATP Finals w Turynie. Byłby to pierwszy raz w karierze Zvereva, kiedy sięgnąłby po prestiżowe trofeum dla numeru jeden na koniec roku.
