Według doniesień Magnus Norman ma zostać trenerem Jannika Sinnera od sezonu 2027, po rozstaniu Włocha z Darrenem Cahillem. Szwed wcześniej prowadził Stana Wawrinkę, z którym zdobył trzy tytuły wielkoszlemowe. Ich współpraca przyniosła szybkie rezultaty już w pierwszym sezonie.
Norman współpracował również z Thomasem Johanssonem i Robinem Söderlingiem, ale to wieloletnia relacja z Wawrinką przyniosła mu największy rozgłos. Szwajcar próbował przełamać dominację Rogera Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovicia, zdobywając z pomocą szwedzkiego szkoleniowca trzy tytuły wielkoszlemowe. Wawrinka zatrudnił Normana, gdy zajmował 17. miejsce w rankingu, przed sezonem 2023, który okazał się jego najbardziej udanym do tej pory w ATP Tour. W 2013 roku dotarł do półfinału US Open.
Wawrinka szybko awansował do czołówki
Podczas US Open 2013 Wawrinka po raz pierwszy w karierze dotarł do półfinału turnieju wielkoszlemowego, przegrywając w Nowym Jorku po zaciętym spotkaniu z Djokoviciem. W tym samym sezonie wystąpił także w finale turnieju w Madrycie, a w dwóch kolejnych turniejach Masters – w Szanghaju i Paryżu – awansował do ćwierćfinału. Te wyniki dały mu pierwszą w karierze kwalifikację do ATP Finals i miejsce w czołowej dziesiątce rankingu na koniec roku. W ATP Finals dotarł do półfinału, w którym ponownie uległ Djokoviciowi.
Wawrinka nie czekał długo na pierwszy wielkoszlemowy tytuł wspólnie z Normanem. W 2014 roku, rozstawiony z numerem ósmym w Australian Open, pokonał Nadala, Djokovicia i Tomáša Berdycha, po czym sięgnął po trofeum. W kolejnych latach wygrał także Roland Garros (2015) i US Open (2016), triumfując łącznie w trzech turniejach wielkoszlemowych w czasie współpracy ze szwedzkim trenerem.
Sinner będzie liczył na to, że Norman równie szybko wejdzie w nową rolę. Włoch ma powrócić do rywalizacji po sezonie 2025 naznaczonym urazami i rozpocząć 2027 rok jako drugi zawodnik światowego rankingu. Byłby zatem najwyżej sklasyfikowanym tenisistą, jakiego Norman kiedykolwiek trenował. Szwedzki szkoleniowiec będzie chciał dopisać do trzech tytułów zdobytych z Wawrinką kolejny wielkoszlemowy triumf w roli trenera. Jego lojalność wobec Wawrinki potwierdza to, że pozostał z nim także wtedy, gdy kariera Szwajcara słabła, a ten przez znaczną część ostatnich lat znajdował się poza pierwszą setką rankingu ATP. Przejście od Wawrinki do Sinnera może być największym skokiem rankingowym między kolejnymi podopiecznymi jednego trenera w historii ATP Tour.