30 milionów funtów nie wystarczyło, aby przekonać władze Liverpoolu do sprzedaży jednego z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia. Nottingham Forest otrzymało błyskawiczną i odmowną odpowiedź w sprawie transferu Treya Nyoni.
Według informacji przekazanych przez The Athletic, oferta opiewała na 25 milionów funtów kwoty gwarantowanej oraz dodatkowe 5 milionów w formie bonusów. Liverpool nie zamierza jednak pozbywać się 19-latka, który w oczach trenera Andoniego Iraoli wyrasta na postać gotową do odgrywania znaczącej roli w pierwszym zespole. Nastolatek zaimponował sztabowi szkoleniowemu podczas okresu przygotowawczego, a jego notowania wzrosły jeszcze bardziej po sobotnim starciu z Nottingham Forest na Anfield, zakończonym remisem 2:2. Nyoni wszedł wówczas z ławki rezerwowych i swoim występem potwierdził, że jest gotowy na wyzwania w Premier League.
Decyzja o zatrzymaniu pomocnika jest ściśle powiązana z ostatnimi ruchami kadrowymi klubu. Liverpool sprzedał niedawno Curtisa Jonesa do Interu Mediolan za 30 milionów funtów, ale zamiast szukać następcy na rynku transferowym, postawił na wewnętrzne rozwiązanie w osobie Nyoni. Młodzieżowy reprezentant Anglii, który trafił do klubu trzy lata temu z akademii Leicester City, ma już na koncie 21 występów w barwach The Reds. Choć jego obecny kontrakt obowiązuje do 2030 roku, świetna dyspozycja sprawiła, że na Anfield już teraz rozważa się zaoferowanie mu kolejnej prolongaty umowy, aby zabezpieczyć przyszłość zawodnika.
Dla Nottingham Forest fiasko tych negocjacji to poważny cios w kontekście łatania dziury w środku pola. Klub desperacko szuka wzmocnień po tym, jak tego lata sprzedał Elliota Andersona do Manchesteru City. Choć na City Ground trafił już Xaver Schlager w ramach wolnego transferu, trenerzy wciąż domagają się dodatkowego gracza o profilu technicznym. Teraz klub ma zaledwie kilka godzin na znalezienie alternatywy przed zamknięciem okna.
