Nikola Jokić udowodnił w Treviso, że statystyki nie są dla niego priorytetem, gdy w grę wchodzi sukces reprezentacji. Serbia pokonała Włochy na ich terenie, a lider zespołu skupił się na kreowaniu przestrzeni dla kolegów zamiast na śrubowaniu własnych wyników.
Podczas spotkania w Treviso Nikola Jokić zanotował skromne 8 punktów i 8 zbiórek. Choć włoska defensywa mocno naciskała na środkowego Denver Nuggets, ten świadomie usunął się w cień, pozwalając błyszczeć innym. Po meczu Serb przyznał, że rywale kontrolowali rytm tylko na początku, ale po przejęciu prowadzenia to jego drużyna dyktowała warunki. Wygrana ta znacznie przybliża Serbię do wywalczenia miejsca na FIBA World Cup 2027. Jokić szczególnie docenił wkład zawodników drugiego planu, którzy dali zespołowi niezbędną energię w trudnych momentach trzeciej kwarty, gdy Włosi zanotowali serię 8:0.
„Szczerze mówiąc, bronili mnie w ten sposób już wielokrotnie. Ale właśnie dlatego lubię grać w reprezentacji i rywalizować: najważniejsze jest zwycięstwo, bez względu na wszystko” – wyjaśnił Jokić podczas konferencji prasowej. Zawodnik podkreślił, że nie musi mieć piłki w rękach, by czuć satysfakcję z gry. „Jeśli mogę stworzyć przewagę, nawet nie mając piłki, a inni goście mogą punktować, będę z tego powodu więcej niż szczęśliwy” – dodał lider serbskiej kadry, chwaląc postawę Lakicia, Dangubicia, Dobricia oraz Tanaskovicia.
Dzięki tej wygranej Serbia zyskała ogromną szansę na awans do turnieju głównego w 2027 roku.
