Kasper Hjulmand musiał samotnie mierzyć się z pytaniami dziennikarzy po hitowym starciu z Bayernem Monachium. Vincent Kompany opuścił BayArenę w pośpiechu, wyrażając wcześniej niezadowolenie z pracy sędziów. Trener Bayeru Leverkusen, choć wyraźnie pobudzony, bronił postawy swojego zespołu po trzecim remisie z rzędu.
Szkoleniowiec gesticulował energicznie, tłumacząc brak zwycięstw w ostatnich tygodniach. Bayer zremisował kolejno z Freiburgiem, Arsenalem i teraz 1-1 z rekordowym mistrzem Niemiec. Hjulmand podkreślił, że Jonas Hofmann zdobył bramkę na wagę wygranej, ale sędziowie dopatrzyli się minimalnego spalonego. Według trenera priorytetem jest struktura gry, która funkcjonuje dobrze, jednak drużynie brakuje nanosekund cierpliwości w fazie przejścia i skuteczności pod bramką rywali.
Nastoletni diament w talii Hjulmanda
Głównym tematem dyskusji stał się Montrell Culbreath. 18-letni ofensywny gracz, który niedawno przebił się do składu, zebrał od trenera niezwykłe pochwały w dwóch językach. Hjulmand zaznaczył, że młody zawodnik jest pakietem kompletnym, dysponującym świetnym wykończeniem obiema nogami. Największe wrażenie na sztabie robi jednak jego osobowość i fakt, że nigdy nie wyłącza się z gry, co pozwoliło mu błyskawicznie przeskoczyć z futbolu juniorskiego na poziom Bundesligi.
Pojawiły się już pytania o przyszłość reprezentacyjną nastolatka, który może wybierać między Niemcami a USA. Hjulmand uciął jednak spekulacje, twierdząc, że decyzja należy do Juliana Nagelsmanna. Trener Bayeru skupia się na pracy nad defensywnymi aspektami gry Culbreatha, który nominalnie jest dziesiątką, ale w starciu z Bayernem udowodnił, że potrafi odnaleźć się w twardej, fizycznej walce z seniorami.
