Tottenham otrzymał niespodziewaną szansę na zakontraktowanie Victora Osimhena. 27-letni nigeryjski napastnik, który obecnie broni barw Galatasaray, został zaoferowany londyńskiemu klubowi przez pośredników. Choć Spurs szukają wzmocnień w ataku, finalizacja tego transferu zależy od spełnienia rygorystycznych warunków finansowych i kadrowych.
Przeprowadzka Osimhena do Londynu nie będzie prosta, ponieważ klub musi najpierw sprzedać jednego ze swoich kluczowych graczy. Aby sfinansować transakcję, Tottenham jest zmuszony pożegnać się z Dominikiem Solanke lub Richarlisonem. Dodatkową barierą są ogromne zarobki Nigeryjczyka, który w Turcji inkasuje 288 tysięcy euro tygodniowo po opodatkowaniu. Podpisanie z nim kontraktu oznaczałoby, że stałby się najlepiej opłacanym zawodnikiem w całej kadrze Spurs, co mocno obciążyłoby budżet płacowy.
Strzelecka forma i marzenia o Premier League
Osimhen udowodnił w Galatasaray, że wciąż jest maszyną do zdobywania bramek. W sezonie 2025/26 zanotował 15 trafień i 5 asyst w zaledwie 19 meczach ligowych, co czyni go łakomym kąskiem na rynku transferowym. Sam zawodnik naciska na przenosiny do Anglii, chcąc spędzić najlepsze lata kariery w Premier League. Dla Tottenhamu to szansa na rozwiązanie problemów w ataku, zwłaszcza że Solanke zmaga się z urazami, a przyszłość Richarlisona w zespole stoi pod dużym znakiem zapytania.
Negocjacje z Galatasaray zapowiadają się na wyjątkowo trudne i długotrwałe. Mimo determinacji piłkarza, by trafić na Tottenham Hotspur Stadium, klub z Londynu musi precyzyjnie zaplanować sprzedaż własnych graczy, zanim złoży oficjalną ofertę. Finansowe skutki tak ogromnego transferu mogą zdeterminować całe letnie okno transferowe w wykonaniu angielskiej drużyny, która potrzebuje stabilizacji na pozycji numer dziewięć.
