Transferowy zwrot akcji! Turecki klub chce gwiazdę reprezentacji Belgii za 20 milionów euro

Czarek GrochCzarek Groch
25 czerwca 2026 09:31

Turecki Trabzonspor nie próżnuje na rynku transferowym i po udanym sezonie, zwieńczonym zdobyciem krajowego pucharu, planuje spektakularne wzmocnienia. Jak donoszą media, na szczycie listy życzeń znalazł się Dodi Lukebakio. 28-letni reprezentant Belgii, który obecnie broni barw Benfiki, stał się głównym celem po tym, jak klubowi nie udało się sfinalizować transakcji z udziałem Victora Tsygankova. Według tureckiego dziennika „Fanatik”, sztab szkoleniowy pod wodzą Fatiha Tekke podjął już pierwsze kroki, by wybadać możliwość sprowadzenia skrzydłowego nad Morze Czarne.

Karta transferu

Dodi Lukebakio

BenficaTrabzonspor

P. skrzydłowy//€20m
Dodi Lukebakio

Sytuacja Lukebakio w Lizbonie jest niejednoznaczna. Belg trafił do Portugalii zeszłego lata z Sevilli za kwotę 20 milionów euro, podpisując kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku. Choć umowa zawiera astronomiczną klauzulę odejścia w wysokości 50 milionów euro, piłkarz w minionym sezonie pełnił głównie rolę zmiennika. W barwach Benfiki rozegrał 25 spotkań, spędzając na boisku 1351 minut, co przełożyło się na dwa gole i pięć asyst. Mimo statusu rezerwowego, jego wartość rynkowa wciąż oscyluje w granicach 15 milionów euro, a doświadczenie z 31 występów w kadrze narodowej Belgii czyni go niezwykle łakomym kąskiem na rynku.

Zainteresowanie Trabzonsporu nie jest odosobnione, gdyż sytuację zawodnika monitorują także inne europejskie marki, w tym Nottingham Forest, VfB Stuttgart oraz AC Milan. Kluczową postacią w potencjalnym transferze do Turcji jest trener Fatih Tekke, który miał zwrócić szczególną uwagę na Lukebakio podczas jego występów na Mistrzostwach Świata. Szkoleniowiec widzi w nim idealne wzmocnienie siły ognia swojej drużyny, która w nadchodzących rozgrywkach chce rzucić wyzwanie największym potęgom ligi.

Obecnie zarząd Trabzonsporu prowadzi analizę finansową operacji i skierował pierwsze zapytania do biur na Estádio da Luz. Benfica, która zainwestowała w zawodnika spore środki, może nie być skłonna do łatwej rezygnacji z piłkarza, chyba że na stole pojawi się oferta zbliżona do kwoty, jaką sami zapłacili rok temu. Negocjacje znajdują się we wstępnej fazie, a kluczowa może okazać się wola samego zawodnika, który w Portugalii nie może liczyć na regularną grę w wyjściowej jedenastce.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!