Czy Widzew Łódź po raz kolejny będzie chciał wydać na transfer ogromne pieniądze? Na celowniku klubu Roberta Dobrzyckiego znalazł się Logi Tómasson, reprezentant Islandii występujący w tureckim Samsunsporze. Jego aktualny klub oczekuje za niego aż 5 mln euro!
Wspomniany piłkarz to 16-krotny reprezentant Islandii i podstawowy zawodnik Samsunsporu, który w poprzednim sezonie należał do czołowych piłkarzy swojej drużyny w Super Lig. Jego kontrakt obowiązuje jeszcze przez trzy lata, dlatego turecki klub nie zamierza tanio rozstawać się z defensorem.
Sama kwota nie musi jednak oznaczać, że transfer jest poza zasięgiem Widzewa. Klub Roberta Dobrzyckiego już wcześniej udowodnił, że potrafi przeprowadzać rekordowe transakcje. Najlepszym przykładem pozostaje sprowadzenie Osmana Bukari'ego z Austin FC za około 5,5 miliona euro, co było najdroższym transferem do PKO BP Ekstraklasy w historii.
Tyle że casus Bukari'ego przypomina również, że pieniądze w piłce nożnej to nie wszystko. Zawodnik nie spełnił oczekiwań, a w Łodzi najchętniej sprzedaliby go, nawet jeśli wiązałoby się to ze stratą.
Dziś sytuacja wygląda inaczej, niż było to na początku roku. Po sezonie, w którym ogromne inwestycje kadrowe nie przyniosły oczekiwanych efektów sportowych, w Widzewie zapowiedziano zmianę podejścia. Robert Dobrzycki podkreślał, że klub wyciągnął wnioski z ostatnich miesięcy i zamierza rozwijać projekt w bardziej przemyślany sposób, bez kolejnej transferowej rewolucji.
To właśnie dlatego ewentualna decyzja w sprawie Tómassona może być jednym z pierwszych ważnych sprawdzianów dla nowego pionu sportowego. Z jednej strony mowa o piłkarzu z doświadczeniem reprezentacyjnym i występami w silnej lidze tureckiej, z drugiej – o transferze wymagającym bardzo dużych nakładów finansowych.
Niezależnie od tego, czy Widzew zdecyduje się wejść do konkretnych negocjacji, jedno jest pewne – nazwisko Islandczyka pokazuje, że ambicje łódzkiego klubu pozostają wysokie.

