Zaskakujący zwrot w Liverpoolu. Wytypowali następcę Salaha, ale cena zwala z nóg

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
25 czerwca 2026 13:09
Zaskakujący zwrot w Liverpoolu. Wytypowali następcę Salaha, ale cena zwala z nóg
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy letniego okna transferowego po odejściu Mohameda Salaha. Jak donoszą media, priorytetem trenera Andoniego Iraoli jest sprowadzenie nowego skrzydłowego, który zagwarantuje intensywność w pressingu i dryblingu. Choć numerem jeden na liście pozostaje Yan Diomande z Lipska, klub przygotował już konkretną alternatywę w postaci Yankuby Minteha z Brighton.

Sytuacja wokół Diomande staje się skomplikowana, ponieważ Lipsk odrzucił pierwszą ofertę opiewającą na około 100 milionów euro. Niemiecki klub oczekuje kwoty sięgającej nawet 130 milionów euro, co może okazać się barierą nie do przejścia dla włodarzy z Anfield. Liverpool nie zamierza przedłużać negocjacji w nieskończoność i wyznaczył jasną granicę finansową. Jeśli operacja sprowadzenia gracza z Bundesligi upadnie, klub natychmiast skieruje wszystkie siły na pozyskanie 21-letniego Minteha.

Walka o miliony i doświadczenie w Premier League

Na ten moment Liverpool zarezerwował w budżecie 40 milionów funtów na transfer Yankuby Minteha, jednak oczekiwania Brighton są znacznie wyższe. Jeszcze w styczniu klub z południa Anglii wyceniał swojego zawodnika na 60–70 milionów funtów. Rozbieżność w wycenach jest duża, ale Minteh kusi władze Liverpoolu swoim doświadczeniem w Premier League oraz uniwersalnością, którą potwierdził w zeszłym sezonie, notując trzy gole i cztery asysty grając na obu skrzydłach.

W kręgu zainteresowań klubu znajduje się również Bradley Barcola, o którego zabiega także Arsenal, jednak to Minteh wydaje się opcją bardziej ekonomiczną i dopasowaną do projektu Iraoli. Transfer Gambijczyka może nabrać tempa po zakończeniu Mistrzostw Świata 2026, zwłaszcza że negocjacje z Lipskiem utknęły w martwym punkcie. Liverpool stoi przed trudnym wyborem między rekordowym wydatkiem na Diomande a rozsądniejszą inwestycją w sprawdzony talent z ligowego podwórka.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!