Sytuacja Manora Solomona w ostatnich miesiącach przypominała prawdziwy transferowy rollercoaster. Choć 26-letni skrzydłowy formalnie pozostaje zawodnikiem Tottenhamu Hotspur, jego pobyt w hiszpańskim Villarreal nie należał do udanych. Jak donoszą media, piłkarz zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące kulisów swojej przeprowadzki na Półwysep Iberyjski. Solomon stwierdził wprost, że czuł się „zmuszony do zaakceptowania oferty Villarreal”, gdy na kilka godzin przed zamknięciem letniego okna transferowego zdał sobie sprawę, że może pozostać bez klubu i regularnej gry.
Manor Solomon
Tottenham Hotspur→Villarreal
Pobyt reprezentanta Izraela w hiszpańskim zespole od początku budził spore emocje. Choć Villarreal wygrał walkę o zawodnika z takimi markami jak Crystal Palace, kusząc go perspektywą gry w Lidze Mistrzów, rzeczywistość okazała się brutalna. Według doniesień El Periódico Mediterráneo, Solomon szybko stał się nieszczęśliwy z powodu swojej roli w drużynie. Brak regularnych występów i trudności z adaptacją sprawiły, że jego przedstawiciele już w trakcie sezonu zaczęli rozważać skrócenie wypożyczenia. Ostatecznie, mimo początkowych planów rocznego pobytu w Hiszpanii, Tottenham zdecydował się na radykalny krok.
W styczniu 2026 roku londyński klub oficjalnie potwierdził odwołanie Solomona z Villarreal. Piłkarz nie wrócił jednak do Anglii, lecz natychmiast udał się na kolejne wypożyczenie, tym razem do włoskiej Fiorentiny. W Serie A zawodnik odzyskał radość z gry, co potwierdzają statystyki – w barwach ekipy z Florencji zapisał na swoim koncie dwa trafienia i asystę, notując średnią ocen na poziomie 7.05. Włosi chętnie stawiają na wszechstronnego skrzydłowego, który w meczu przeciwko Juventusowi popisał się kluczowym podaniem przy otwierającym golu.
Obecnie Manor Solomon skupia się na dokończeniu sezonu w Italii, jednak jego przyszłość w Tottenhamie wciąż stoi pod znakiem zapytania. Choć jego wartość rynkowa oscyluje w granicach 14 milionów euro, a kontrakt z „Kogutami” obowiązuje aż do czerwca 2028 roku, kolejne wypożyczenia sugerują, że w Londynie może zabraknąć dla niego miejsca. Po trudnych doświadczeniach w lidze hiszpańskiej, gdzie czuł presję czasu i okoliczności, występy we Florencji mają być dla niego szansą na odbudowanie pozycji na europejskim rynku.