Sytuacja wokół Kobay Koindrediego staje się coraz bardziej napięta. Sporting CP, jak donoszą media, nie otrzymał jeszcze żadnej informacji od FC Basel w sprawie ewentualnego skorzystania z opcji wykupu 24-letniego pomocnika. Klauzula, która opiewa na 4 miliony euro, wygasa w najbliższy wtorek, 30 czerwca. Choć zawodnik spędził w Szwajcarii ostatni rok, portugalski klub wciąż pozostaje w niepewności co do ostatecznych planów ekipy z Bazylei.
Koba Koindredi
Sporting CP→Basel
Francuski pomocnik, który w przeszłości reprezentował barwy narodowe w kadrze U19, trafił do Lizbony z Valencii w styczniu 2024 roku za identyczną kwotę 4 milionów euro. Jego przygoda w Portugalii nie należała jednak do udanych – po zaledwie ośmiu występach był wypożyczany do Lausanne, a następnie do FC Basel. W minionym sezonie 2025/26 Koindredi stał się ważnym ogniwem szwajcarskiego zespołu, rozgrywając aż 40 spotkań, w których zdobył dwie bramki i zanotował jedną asystę. Mimo regularnej gry, jego przyszłość wciąż stoi pod znakiem zapytania.
Z perspektywy Sportingu sprawa wydaje się jasna. Według najnowszych doniesień, Koindredi nie znajduje się w planach trenera Ruiego Borgesa na nadchodzący sezon 2026/27 i nie zostanie włączony do pierwszej drużyny „Lwów”. Jeśli FC Basel nie zdecyduje się na transfer definitywny, Sporting będzie musiał szukać innego rozwiązania dla zawodnika, którego kontrakt w Lizbonie obowiązuje aż do czerwca 2028 roku. Obecna wartość rynkowa lewonożnego pomocnika szacowana jest na około 3 miliony euro.
Warto przypomnieć, że Koindredi to zawodnik o ciekawym profilu – urodzony w Dżibuti, dysponujący świetnymi warunkami fizycznymi (184 cm wzrostu), potrafi łączyć zadania defensywne z kreowaniem gry w środku pola. W Bazylei, pod wodzą Stephana Lichtsteinera, który objął stery drużyny na początku 2026 roku, Francuz był istotnym elementem rotacji. Brak sygnału ze strony Szwajcarów na kilka dni przed końcem terminu może sugerować chęć negocjacji kwoty lub całkowitą rezygnację z transakcji.