Reprezentacja Polski odniosła trzecie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Narodów po wyniszczającym, pięciosetowym boju z Belgią. Choć rywale prowadzili już 2:0 w setach, podopieczni polskiego sztabu zdołali odwrócić losy spotkania w Gliwicach. To kolejny dreszczowiec z udziałem biało-czerwonych w tym turnieju.
Początek meczu należał do gości, którzy dzięki skutecznej grze Ferre Reggersa wygrali dwie pierwsze partie do 21 i 23. Polacy znaleźli się pod ścianą, ale sygnał do ataku dali w trzecim secie, wygrywając go pewnie do 19. Największe emocje przyniosła jednak czwarta odsłona, w której Belgowie odrobili cztery punkty straty i bronili piłek setowych. Ostatecznie wojnę nerwów wygrali Polacy, triumfując 28:26 i doprowadzając do decydującego starcia.
Bartłomiej Bołądź i Aleksander Śliwka bohaterami końcówki
Tie-break był pokazem siły mentalnej obu stron. Belgia na moment odzyskała prowadzenie, ale w kluczowych momentach nie pomylił się Bartłomiej Bołądź. Atakujący reprezentacji Polski zdobył dwa niezwykle ważne punkty, które dały gospodarzom piłkę meczową. Choć Belgowie zdołali obronić pierwszą szansę, kapitan Aleksander Śliwka potężnym atakiem o blok zakończył spotkanie wynikiem 15:13. Był to czwarty mecz Polaków na dystansie pięciu setów w pięciu dotychczasowych występach VNL.
Najskuteczniejszym zawodnikiem na boisku był Ferre Reggers, który zdobył aż 35 punktów, jednak to nie wystarczyło na dobrze dysponowanych Polaków. W polskim zespole prym wiódł Bartłomiej Bołądź z dorobkiem 24 oczek, a wspierał go Artur Szalpuk, który dołożył 17 punktów. Dzięki tej wygranej bilans Polski w Lidze Narodów 2026 wynosi obecnie trzy zwycięstwa i dwie porażki. Kolejne wyzwania pokażą, czy drużyna utrzyma tę zwycięską passę po tak wyczerpującym starciu.
