Tottenham podjął decyzję w sprawie swojej perełki. To nie są dobre wieści dla kibiców w Londynie

Jarosław ZającJarosław Zając
6 lipca 2026 01:03
Tottenham podjął decyzję w sprawie swojej perełki. To nie są dobre wieści dla kibiców w Londynie
Źródło: thehardtackle.com

Tottenham Hotspur podjął ostateczną decyzję w sprawie przyszłości Mikeya Moore'a. Jak donosi Football Insider, 18-letni skrzydłowy otrzymał zielone światło na kolejny wyjazd z Londynu, ponieważ w obecnym składzie nie ma dla niego miejsca na regularną grę.

Młody Anglik spędził ostatni rok w Rangers, gdzie stał się kluczową postacią zespołu prowadzonego przez Danny'ego Rohla. W barwach szkockiego giganta rozegrał aż 47 spotkań, zdobywając siedem bramek i notując cztery asysty. Tak dobra postawa sprawiła, że klub z Glasgow desperacko walczy o zatrzymanie go na kolejny sezon. Choć Tottenham rozważał skrócenie jego wypożyczenia zimą z powodu kryzysu kadrowego, ostatecznie pozwolił mu dokończyć misję na Ibrox, co tylko wzmocniło pozycję zawodnika.

Walka o podpis Mikeya Moore'a nabiera tempa

Sytuacja Moore'a budzi ogromne emocje, ponieważ Tottenham ryzykuje niezadowolenie swojego wychowanka, planując mu kolejną tułaczkę. Były dyrektor Evertonu ostrzega nawet, że to błędny ruch, który może negatywnie wpłynąć na rozwój gracza. Mimo że sam piłkarz ma być chętny na powrót do Szkocji, Rangers nie mogą być pewni swego. W wyścigu o podpis 18-latka uczestniczą także kluby z Bundesligi oraz Eredivisie, które widzą w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej przed nowym sezonem.

Moore jest związany z Tottenhamem od 2016 roku i przeszedł przez wszystkie szczeble akademii, ale jego licznik w pierwszej drużynie zatrzymał się na 21 występach. W Londynie uznano, że kolejna przeprowadzka jest niezbędna, by zawodnik nie stracił rytmu meczowego. Rangers liczą, że ich dotychczasowa współpraca i rola, jaką Moore odgrywa w walce o mistrzostwo Szkocji, okażą się decydujące w negocjacjach z władzami Spurs. Ostateczny kierunek zależy teraz od tego, kto zaoferuje nastolatkowi najlepszą ścieżkę rozwoju.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!