Wokół Liverpoolu w ostatnim czasie narosło wiele plotek dotyczących obsady sztabu szkoleniowego po przyjściu Andoniego Iraoli. Kibice liczyli na powrót jednej z niedawnych gwiazd zespołu, jednak Thiago Alcantara rozwiał wszelkie wątpliwości w rozmowie z Rio Ferdinandem. Hiszpan przyznał wprost, że na ten moment powrót na Anfield w roli trenera jest niemożliwy ze względów formalnych.
“I don't have enough of the badges to be a coach at Liverpool”, told @RioMeets. https://t.co/HQsj69gCD6
„Nie, nie mam uprawnień” – uciął krótko Thiago, pytany o możliwość dołączenia do sztabu Iraoli. Były pomocnik Barcelony i Bayernu Monachium wyjaśnił, że proces zdobywania licencji trenerskich jest w jego przypadku na zbyt wczesnym etapie, by mógł on pełnić oficjalną funkcję w Premier League. „Nie mam wystarczających uprawnień, aby być trenerem w Liverpoolu” – dodał zawodnik w programie RioMeets.
Brak licencji UEFA Pro uniemożliwia Hiszpanowi pracę na ławce trenerskiej lub prowadzenie zajęć z pierwszą drużyną w angielskiej ekstraklasie. Choć w mediach pojawiały się informacje o obecności Thiago w centrum treningowym AXA w czerwcu, jego rola w klubie pozostaje na razie wyłącznie nieoficjalna. Fani The Reds, którzy w roli asystentów Iraoli chętnie widzieliby także Jamesa Milnera, będą musieli poczekać na ewentualny powrót swoich idoli do struktur klubu.
