Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Tomasa Arandy, 19-letniego pomocnika Boca Juniors. Jak donosi argentyński serwis El Intransigente, klub z Londynu uważnie monitoruje postępy nastolatka, widząc w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej.
Zainteresowanie Arandą wynika bezpośrednio z sytuacji kadrowej w zespole mistrza Anglii. Martin Odegaard w ostatnich dwóch sezonach zmagał się z powracającymi problemami zdrowotnymi, co negatywnie wpływało na jego dyspozycję. Dodatkowo Eberechi Eze nie zachwycił stabilnością formy w swoim debiutanckim roku na Emirates Stadium. W tej sytuacji sprowadzenie wszechstronnego rozgrywającego stało się priorytetem dla pionu sportowego, a młody Argentyńczyk idealnie wpisuje się w profil poszukiwanego zawodnika, który mógłby uczyć się u boku starszych kolegów.
Walka o argentyński talent nabiera tempa
Tomas Aranda ma w swoim kontrakcie wpisaną klauzulę odstępnego w wysokości 20 milionów dolarów. W obecnym sezonie przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Boca Juniors, notując 21 występów, w których zdobył jedną bramkę i zaliczył dwie asysty. Choć Arsenal ocenia jego rozwój bez pośpiechu i nie złożył jeszcze formalnej oferty, musi liczyć się z konkurencją. Pozyskaniem gracza urodzonego w Ciudadeli są zainteresowane również włoskie kluby Como oraz Parma, które mogą kusić go gwarancją regularnych występów w Serie A.
Poszukiwania alternatyw stały się konieczne po tym, jak Aston Villa zablokowała możliwość transferu Morgana Rogersa. Aranda jawi się jako realna opcja, mimo że nie jest jeszcze gotowy do gry w wyjściowym składzie Arsenalu od pierwszej minuty. Londyńczycy wierzą jednak, że rok lub dwa lata aklimatyzacji pozwolą mu w pełni przejąć rolę lidera środka pola. Decyzja o aktywacji klauzuli może zapaść w najbliższych tygodniach, o ile Como lub Parma nie wykonają wcześniej zdecydowanego ruchu na rynku transferowym.
